Bulls podtrzymują dobrą passę

Dodano: 7 stycznia 2012 10:02
Bulls podtrzymują dobrą passę
Michał Fast, Informacja własna
MediaWiki

Derrick Rose i jego Chicago Bulls grają dokładnie taką koszykówkę, do jakiej przyzwyczaili nas w poprzednim sezonie, kiedy kończyli sezon regularny jako najlepsza ekipa NBA.

Dziś w nocy na naprzeciw stanęli Orlando Magic z Dwightem Howardem. Bulls nie dali jednak szans byłej drużynie Marcina Gortata i pokonali Magic 97:83.

Trzech zawodników pierwszej piątki Chicago zdobyło co najmniej 20 punktów co dało znakomity efekt w postaci tego cennego zwycięstwa, które jest siódmym w obecnym sezonie i ponownie stawia Bulls w pierwszej linii jako kandydatów co najmniej do finału konferencji wschodniej. Bulls aktualnie mają taki sam bilans jak Miami Heat i wygląda na to, że na wschodzie te dwie drużyny między sobą będą rozstrzygały kto zagra w wielkim finale NBA.

Pierwsza kwarta meczu nie zapowiadała, że Bulls tak łatwo będą w stanie pokonać Magic. Od początku meczu szalał środkowy Orlando Dwight Howard, który w zasadzie był nie do powstrzymania dla obrony Chicago. Ta część meczu zakończyła się jednopunktowym prowadzeniem gospodarzy 27:26.

W drugiej części meczu to goście przełamali obronę Magic jednocześnie poprawiając własną. Kluczem do sukcesu była gra drużynowa dzięki czemu obrona Magic miała spore problemy z ustawieniem. Ta część spotkania zakończyła się wynikiem 27:16 i ustawiła dalszy przebieg meczu.

Po przerwie próbowali jeszcze walczyć jednak Bulls kontrolowali wynik nie pozwalając gospodarzom na zbytnie odrobienie strat. Po 36 minutach gry Bulls prowadzili 73:62.

W czwartej kwarcie ponownie gra toczyła się kosz za kosz a gospodarze mimo prób nie mogli w żaden sposób zmniejszyć strat w pierwszych trzech kwart. Mecz zakończył się wynikiem 97:83 dla Bulls, którzy tym samym potwierdzili aspiracje mistrzowskie.

Najlepszym strzelcem gości byli Derrick Rose i Luol Deng. Obaj zdobyli po 21 punktów. Wspierał ich Carlos Boozer, który dołożył 20 oczek.

Po stronie Magic szalał Dwight Howard, który zdobył 28 punków, miał 15 zbiórek i dwa bloki. Jednak jak to często bywa w przypadku Magic, Howard był osamotniony i w zasadzie był jedynym walczącym zawodnikiem Magic.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp