Trail Blazers pokonują Lakers
LaMarcus Aldridge i Gerald Wallace poprowadzili wspólnie swoje Portland Trail Blazers do zwycięstwa nad Los Angeles Lakers 107:96.
Obaj gracze zdobyli łącznie 59 punktów dając 11 zwycięstwo nad "Jeziorowcami" w ostatnich 13 spotkaniach, które odbyły się w Rose Garden. Dla przyjezdnych 30 punktów i 8 zbiórek uzyskał Kobe Bryant.
Przełomową w obliczu całego meczu była trzecia kwarta, wygrana przez gospodarzy 32:18, kiedy od stanu 66:66 goście pozwolili im uzyskać run 10:0.. Lakers bardzo dobrze rozpoczęli spotkanie trafiając 10 z 11 pierwszych oddanych rzutów. Pomimo tego gospodarze wcale im nie ustępowali przegrywając w tym momencie zaledwie 19:20.
Mecz kosztował nas wiele wysiłku. Nie jesteśmy przyzwyczajeni do takiej gry, jaką prezentują Lakers, ale w drugiej połowie udało nam się lepiej zagrać w obronie, przetrzymać ich oraz zmusić do tagiego grania, jaki my preferujemy - powiedział zdobywca 31 punktów, Gerald Wallace.
Wpływ na wynik wśród graczy Lakers miała ich fatalna postawa w rzutach z dystansu - żadna z jedenastu prób nie znalazła drogi do celu. To pierwszy taki przypadek tego klubu od 2003 roku. Fatalnie spisali się także rezerwowi podopiecznych Mike'a Browna, którzy trafili 5 razy na 24 oddane rzuty. Prym wiódł słabo spisujacy się w tym sezonie Metta World Peace - 0/5 oraz Steve Blake - 2/9.
Portland wyszli na drugą połowę dyktując lepsze tempo, a my w pewnym rodzaju po prostu się rozpadliśmy - kończy trener przyjezdnych, Mike Brown.