Heat wygrywają w Atlancie po trzech dogrywkach

Dodano: 6 stycznia 2012 09:18
Heat wygrywają w Atlancie po trzech dogrywkach
Michał Fast, Informacja własna
Obraz własny

Bez Lebrona Jamesa i Dwyane'a Wade'a, ale prowadzeni przez Bosha, Miami Heat pokazali , że są wielką drużyną i mogą wygrywać zawsze bez względu na okoliczności.

Heat po meczu, który niewątpliwie był najbardziej emocjonującym widowiskiem tego sezonu pokonali Hawks po trzech dogrywkach 116:109

Mecz niezwykle wyrównany opiewający w masę zmian prowadzenia i remisów. Przez pierwsze trzy kwarty Hawks i Heat zapewnili kibicom wszystko to za co kochają oni koszykówkę. Jednak czarta kwarta była tak emocjonująca, że z pewnością zaskoczyła nie tylko wiernych kibiców koszykówki, ale mogłaby zaskać dla tego sportu nowych fanów.

W końcówce czwartej kwarty 12,1 sekundy przed końcem, po 20 zmianach prowadzenia i 16 remisach, to Hawks mogli być pewni zwycięstwa wygrywając czterema punktami 92:88. Wtedy to po wznowieniu gry Chrish Bosh wszedł pod kosz i zdobył dwa punkty. Akcja zgodnie z kanonami była krótka a po wprowadzeniu piłki do gry przez Hawks Heat natychmiast faulowali licząc na niecelne rzuty wolne Hawks, którzy w czwartych kwartach trzech ostatnich meczów trafili 12 z 25 rzutów wolnych. Atlanta wykorzystała 1 rzut i na równo 10 sekund przed końcem meczu prowadziła trzema punktami 93:90. Kto powinien rzucać taką trójkę. Każdy kibic Miami wie, że Mario Chalmers. Wiedzieli o tym także zawodnicy Atlanty. Chalmers pokryty przez Smithsa oddaje piłkę Boshowi, który w karierze trafił 29% rzutów za trzy a ten naprzekór statystykom trafia i doprowadza do dogrywki.

W dogrywce oba zespoły ponownie grają kosz za kosz co sprawia, że po pięciu minutach na tablicy nadal widnieje remis 99:99. W drugiej dogrywce obraz gry nie ulega żadnej zmianie nadal gra toczy się kosz za kosz choć Miami ponownie mają przez chwilę cztery punkty przewagi tracą ją i ponownie nie ma rozstrzygnięcia tego koszykarskiego dreszczowca.

Wreszcie mecz przenosi się do trzeciej dogrywki, w której bezapelacyjnie królują Heat, którzy wygrywają te pięć minut 7:0 i cały mecz 116:109. Bohaterem dogrywek jest Mario Chalmers, który w całym meczu zdobywa 29 punktów a 22 z nich padają w czwartej kwarcie i 15 minutach dodatkowego czasu gry. Chalmers dodatkowo notuje w tym spotkaniu 7 zbiórek, 8 asyst i 3 przechwyty. Wspomniany Chris Bosh zdobywa 33 punkty z czego 6 w dogrywkach, dokładając do tego 14 zbiórek, 5 asyst, 2 przechwyty i 2 bloki.

Po stronie gospodarzy najskuteczniejszy jest Joe Johnson zdobywca 20 punktów. a dwóch innych graczy popisuje się double-double. Al Horford (10 punków, 11 zbiórek), Josh Smith (17 punktów, 13 zbiórek).

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp