Horror w Starogardzie
Niezwykle emocjonujący pojedynek miał miejsce w stolicy Kociewia. Miejscowa Polpharma w starciu z wyżej notowanym Treflem do ostatnich sekund liczyła się w walce o końcowe zwycięstwo i jeszcze kilka chwil przed końcową syreną miała szansę na zdobycie kompletu punktów.
Ostatecznie jednak, wygrana padła łupem sopocian, którzy w końcówce zachowali więcej zimnej krwi.
Co ciekawe, początek meczu należał do gospodarzy. Podopieczni trenera Wojciecha Kamińskiego właściwie przez całą pierwszą połowę byli stroną wiodącą i dzięki dobrej dyspozycji Adama Metelskiego, oraz punktom Michaela Hicksa prowadzili po 20 minutach 39:34.
Po zmianie stron jednak Trefl, dowodzony przez Filipa Dylewicza oraz aktywnego w rozegraniu Łukasza Koszarka nie tylko odrobił straty, ale też przechylił szalę zwycięstwa na swoją stronę, co sprawiło, że to on był bliżej końcowego zwycięstwa. W ostatniej kwarcie starogardzianie, co prawda próbowali jeszcze odmienić losy rywalizacji, ale tym razem nie zdołali dogonić bardziej utytułowanego przeciwnika.
Polpharma Starogard Gdański - Trefl Sopot 71:75 (19:18, 20:16, 15:21, 17:20)Polpharma: Metelski 18, Hicks 12, Wall 11, Nowakowski 9, Arabas 8, Śnieg 6, Weeden 6, Simmons 1Trefl: Dylewicz 25, Koszarek 15, Mallett 12, Wiśniewski 10, Turek 8, Waczyński 3, Burgess 2