Znów ten Wade

Dodano: 31 grudnia 2011 10:07
Znów ten Wade
Hubert Krzywda, Informacja własna
Obraz własny

Dwyane Wade dał zwycięstwo swoim Heat w samej końcówce meczu w Charlotte, podobnie uczynił także minionej nocy w starciu przeciwko Minnesocie Timberwolves, dzięki czemu Heat wygrali ten mecz 103:101.

Dla "Żarów" była to już czwarta wygrana w sezonie, dzięki czemu wspólnie z Oklahoma City Thunder mają najlepszy bilans w lidze.

Początek spotkania nie wskazywał na to, że ten mecz może mieć aż taką dramaturgię w jego końcowej części. LeBron James już w samej tylko pierwszej kwarcie miał na koncie 15 punktów, a Heat „odjechali” rywalom dość znacząco. Gospodarze meczu wcale się nie poddawali, a na dodatek na początku czwartej kwarty wyszli nawet na prowadzenie. Duża w tym zasługa jak zwykle równo grającego Kevina Love, który mecz zakończył z dorobkim 25 punktów oraz 12 zbiórek.

Swój wielki mecz rozegrał także Ricky Rubio, który tym razem dłużej zagościł na parkieice niż pozwalał mu na to wcześniej Rick Adelman. Młody Hiszpan mógł zaimponował swoją postawą w tym spotkaniu i w pełni wykorzystał daną mu szansę. W końcowym rozrachunku zapisał na swoim koncie 12 punktów, 12 asyst i 6 zbiórek.Żeby jednak zbytnio nie przesładzać jego dokonań, to należy wspomnieć także o tym, iż popełnił także 5 strat oraz nie upilnował Dwyane Wade’a w ostatniej akcji Heat, co pomimo udanej zasłony dla Flasha obciąża konto Rubio.  W ogóle straty Tomberwolves mogą przyprawić o palpitację serca Adlmana. W tym meczu popełnili ich aż 25.

Wiem ile mieliśmy strat w tym meczu, podobnie było w spotkaniu z Bucks, jest to element, który musimy zdecydowanie poprawić. Przeciwko Heat gra się naprawdę ciężko, gdyż grają bardzo agresywnie. Są nieprawdopodobnie fizyczni i jeśli chcesz mieć piłkę to musisz jej bardzo pilnować, w przeciwnym razie ją stracisz – powiedział po meczu Rubio.

LeBron James po raz kolejny udowodnił, że jest wielki. Tym razem „King” uzyskał 34 punkty, 8 zbiórek, 10 asyst i 4 przechwyty. Dwyane Wade dodał do tego 19 punktów, 5 asyat i 3 bloki oraz wykonał najważniejszą akcję meczu trafiając z góry po podaniu Jamesa  zza lini bocznej na 2 s przed końcem meczu.  Trzeci z „Big Three”, Chris Bosh zamknął swoje statystyki na 20 punktach, 9 zbiórkach i 4 asystach.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp