Mavericks wygrywają pierwszy mecz w sezonie
Aż czterech spotkań potrzebowali mistrzowie NBA aby odnieść pierwsze zwycięstwo w sezonie. Zwycięstwo przeciwko Toronto Raptors nie przyszło łatwo choć wynik 99:86, pokazuje, że Mavs nie mieli problemu z pokonaniem jedynej w NBA kanadyjskiej drużyny.
Ian Mahinmi i Dirk Nowitzki zdobyli odpowiednio 19 i 18 punktów co pozwoliło kibicom w Dallas wreszcie odetchnąć z ulgą i cieszyć się ze zwycięstwa swoich pupili.
Pierwsza kwarta pokazała, że mistrzowie mają dość schodzenie z parkietu pokonani i że nie mają zamiaru bez końca przegrywać meczu za meczem. Otwierające 12 minut wygrali 29:23 grając konsekwentną koszykówkę i egzekwując swoje zagrania tak jak miało to miejsce przed rokiem.
W drugiej kwarcie do głosu doszli jednak gracze Raptors, którzy mozolnie odrabiali straty aby po 24 minutach przegrywać zaledwie 4 punktami 46:50.
Mavericks jak przystało na weteranów wyciągnęli jednak wnioski w szatni i po powrocie zaczęli budować przewagę. Raptors nie oddawali jednak pola i trzecią kwartę przegrali tylko 3 punktami co wciąż dawało im nadzieję przed czwartą odsłoną meczu.
W ostaniej części gry Mavs zagrali jednak konsekwentnie w obronie zatrzymując gości na zaledwie 16 punktach sami rzucając ich 22. To zadecydowało o pierwszym sukcesie Nowitzkiego i spółki w tegorocznych rozgrywkach.
Kibiców w Dallas powinna cieszyć postawa rezerwowego środkowego Mahinmi'ego, który w poprzednim meczu rzucajć 17 punków ustanowił rekord kariery w zdobyczy punktowej a w tym spotkaniu poprawił go o kolejne dwa punkty. Jest to tym cenniejsze, że mówi się iż największą słabością Mavs jest właśnie brak solidnego zawodnika na pozycji środkowego. Może Ian zasłuży sobie na szacunek i zostanie podstawowym środkowym jeżeli będzie robił postępy w tym tempie jak do tej pory a jednocześnie pozwoli Mavs zapomnieć o problemach powstałych w skutek oddania Tysona Chandlera.