Białystok koszykówką stał cz. I
Za górami, za lasami za siedmioma lasami była pewna kraina mlekiem i miodem płynąca… No dobrze, trochę mnie poniosło, była kraina zwana Podlasie. A w tej krainie wiele lat temu, a dokładniej w połowie lat 90-tych, było miasto o nazwie Białystok, które śmiało można było nazwać koszykarskim.
Pomimo tego, że teraz to już tylko historia to legendy o tamtych wydarzeniach krążą do dziś.
W połowie ostatniego 10-lecia w stolicy Podlasia mieścił się ośrodek koszykarski, który na najwyższym szczeblu rozgrywkowym miał po jednym zespole. W żeńskiej ekstraklasie występował i odnosił nawet małe sukcesy Włókniarz Białystok, który miał okazję pokazać się nawet na arenie międzynarodowej. Było to w ramach zmagań w nieistniejącym już pucharze Ronchetti. Pomimo tego, że nie miałem okazji widzieć tego na własne oczy to nie raz słyszałem, że hala na tym meczu wypełniała się do ostatniego miejsca już na długo przed pierwszym gwizdkiem sędziego.
Jednak to co najbardziej elektryzowało koszykarskich kibiców w tym mieście to występy Instalu Białystok czyli późniejszych i lepiej rozpoznawanych na arenie ogólnopolskiej Dojlid Białystok.
Czytaj dalej na: http://sportowyswiat.com/teksty/bialystok-koszykowka-stal-cz-i/