Czarni wygrywają w Zgorzelcu
Niezwykle zacięty pojedynek mieli okazję oglądać kibice w Zgorzelcu, gdzie miejscowy Turów mierzył się z Energą Czarnymi Słupsk. Ku niezadowoleniu gospodarzy, zwycięstwo padło łupem przyjezdnych, którzy okazali się lepsi o jedno „oczko”.
Słupszczan do wygranej poprowadził niezawodny tego dnia David Weaver.
Zanim jednak Czarni objęli prowadzenie, na parkiecie toczyła się wyrównana walka i żadna ze stron nie była w stanie wypracować sobie choćby minimalnej przewagi. Sytuacja ta uległa zmianie dopiero w drugiej części, kiedy to podopieczni Dainiusa Adomaitisa zagrali nieco bardziej odważnie i wyszli na minimalne prowadzenie.
Po tych wydarzeniach nadmorska ekipa postanowiła pójść za ciosem i w trzeciej kwarcie dzięki twardej obronie oraz skuteczniejszej grze w ataku to ona była w o wiele lepszej sytuacji. Turów, co prawda próbował jeszcze włączyć się do walki o zwycięstwo, ale ostatecznie to rywal zachował minimalną przewagę i zgarnął komplet punktów.
PGE Turów Zgorzelec - Energa Czarni Słupsk 60:61 (13:11, 21:24, 11:16, 15:10)
PGE Turów: Kickert 15, Jankowski 12, Wysocki 8, Gustas 7, Moore 7, Edwards 6, Lauderdale 2, Jackson 2, Cel 1, Mielczarek 0, Gabiński 0.
Energa Czarni: Weaver 19, Morrison 12, Burrell 11, Leończyk 10, Cesnauskis 7, Kikowski 2, Hinson 0, Osiński 0.