NCAA: Rekord Coacha K!
Jak już wiecie, Coach K pobił rekord Boba Knighta w ilości największej liczby wygranych w historii, przynajmniej na poziomie Division I. Obecnie Mike Krzyzewski ma na koncie 903 zwycięstwa. Duke Blue Devils pokonali wczoraj Michigan State Spartans (74:69), którzy od sezonu 1976-77 nie zanotowali „haniebnego” startu 0-2...
W innych spotkaniach, które wchodziły w terminarz słynnego College Hoops Marathon, Ohio State Buckeyes ograli zawodników Florida Gators 81:74, zaś Kentucky Wildcats nie mieli problemów z pokonaniem Kansas Jayhawks (75:65).
(7)FLORIDA GATORS @ (3)OHIO STATE BUCKEYES 74:81
Rok temu Jared Sullinger przeciwko Florida Gators uzbierał 26 punktów i 10 zbiórek. Miałem okazję oglądać to spotkanie i był to pierwszy mecz, w którym zobaczyłem talent misiowatego wtedy Sullingera. Dzisiaj kandydat do nagrody National Player of The Year jest chudszy o jakieś 13 kg, a także poprawił sporo elementów w swojej grze.
Historia miała zatoczyć koło we wtorkowy wieczór, a wszystkie oczy były skierowane właśnie na Sullingera. Florida Gators przyjechali na kampus Ohio State bez kompleksów i dzięki szybkiej grze zaczęli to spotkanie od runu 11-4. Buckeyes mieli spore problemy w ataku, szczególnie przez pierwsze 10 minut meczu, ale na ich szczęście trafiać zaczął William Bufford (21 pkt.).
Gators w drugiej połowie zwolnili nieco tempo gry, a od czasu do czasy freshman Brady Beal (17 pkt.) zdobywał punkty, szczególnie gdy kompletnie nieobecny był super combo-guard Erving Walker (1-6 z gry). Kenny Boynton zagrał na swoim poziomie (15 pkt.), ale zarówno on jak i Beal nie byli w stanie ciągnąć ofensywy Gators. Patric Young dobijał co mógł i chwała mu za te 4 piłki w ataku... Na dobrym procencie zagrał w sumie Erik Murphy, który trafił wszystkie cztery rzuty za 3.
Wspominałem kiedyś, że w Ohio State Aaron Craft (13 pkt., 7 ast.) rozwinie skrzydła. Drugoroczniak był wczoraj wszędzie i aż miło było patrzeć jak biały rozgrywajek swoją szybkością zamraża defensywę trenera Donovana. On i DeShaun Thomas (15 pkt.) byli swego rodzaju game-changerami, a w zapomnienie poszły trafiane jumpery Sullingera, czy łatwe punkty niezawodnego Bufforda. OSU w pewnym momencie prowadzili już różnicą 16 punktów, a nieoczekiwany zryw Gators przybliżył ich do starty tylko 5 „oczek”, na niecałą minutę przed końcem meczu.
Rzuty wolne (27-34) i straty gości (16) uratowały tyłki Buckeyes, którzy rozpoczęli sezon od łatwego startu 2-0. Wyglądają naprawdę dobrze, a na kampusie chyba nikt nie będzie tęsknił za morderczym Jonem Dieblerem.
(2)KENTUCKY WILDCATS vs. (12)KANSAS JAYHAWKS 75:65
Naszpikowana super freshmanami ekipa Kentucky Wildcats nie przyjechała do Nowego Jorku na frytki. Coach Calipari i jego „stado” olali nawet wielkie porcje kokainy, serwowane gdzieś w ciemnych uliczkach, nieopodal Madison Square Garden. ‘Cats mieli przejść jeden z pierwszych, nieco trudniejszych sprawdzianów w tym roku, ponieważ już w drugim meczu sezonu grali z Kansas Jayhawks.
Ekipa KU to nie ten sam zespół, który rok temu prowadzili bracia Morris, ale zawsze grający na dobrym (w zasadzie bardzo dobrym) poziomie, pod czujnym okiem trenera Billa Selfa.
John Calipari miał nieco większe ciśnienie niż zwykle, ponieważ ani razu w karierze nie wygrał z ekipą Kansas. What a pitty... Sporo radości w Nowym Jorku przyniosła mu trójka rewelacyjnych freshmanów, wśród których po raz kolejny dobrze pod koszami spisywał się Anthony Davis. Typowany jako numer 1 w Drafcie 2012, zablokował aż 7 rzutów rywali, a mi generalnie imponuje jego sprawność fizyczna, przede wszystkim w kontratakach.
Wildcats w pierwszej połowie grali nieco ospale, za to w drugiej zanotowali run 11-0, podczas którego Doron Lamb był właściwym gościem na właściwym miejscu. Po rozciąganiu defensywy trafiał wielkie rzuty zza łuku, w dużej mierze dzięki takim grajkom jak Marquis Teague (12 pkt., 3 ast., 6 strat) i Michael Kidd-Glichrist (12 pkt., 9 zb., 4 ast.), który coraz bardziej podoba mi się jako gość od wszystkiego. Terrence Jones imponował dojrzałością i szczerze napiszę, że jest to mój cichy faworyt, obok kilku innych graczy w tym sezonie. „The Real Deal” uzbierał 15 punktów, a obok niego z nieco bardziej doświadczonych graczy świetnie zaprezentował się wspominany wyżej Lamb.
Jayhawks momentami nie mieli pomysłu na grę, a walczący na tablicach Thomas Robinson (11 pkt., 12 zb., 1 blk.) pokazał, że będzie w tym sezonie jednym z najlepszych graczy w pomalowanym. Tyshawn Taylor zdobył co prawda 22 punkty, ale aż 15 pochodziło z rzutów wolnych. Wczoraj miał 3-13 z gry...
Wielka rywalizacja, która od lat elektryzuje fanów NCAA zakończyła się pomyślnie dla „Dzikich Kotów”. W całej serii All-Time przeciwko Kansas prowadzą 20-6 i są najczęściej wygrywającą drużyną NCAA w historii (2052 zwycięstwa). Dzisiejsza ekipa musi się jeszcze sporo nauczyć, bo atletyzm i talenty czasami nie idą w parze (a raczej w trójkącie, trójce, cokolwiek) z rozumem, dlatego we wczorajszym spotkaniu trener Calipari obejrzał aż 19 strat swoich pupili. Tak czy owak, jest to team pukający śmiało do Final Four, który w swoim składzie ma co najmniej czterech graczy do pierwszej rundy Draftu 2012.
Pozostałe wyniki College Hoops Tip-Off Marathon:
Washington State @ (22)Gonzaga 81:89
(Motum 17 – Pangos 33)
Northern Iowa @ Saint Mary’s 41:57
(Moran 13 – Dellavedova 11)
Cal State Northridge @ Hawaii 67:86
(Hicks 22 – Johnson 24)
Drexler @ Rider 80:62
(Givens i Massenat po 21 – Gadson 14)
Morehead State @ Charleston 57:72
(Hill 13 – Scott 22)
Kent State @ West Virginia 70:60
(Guyton 17 – Jones 15)
Belmont @ (10)Memphis 81:97
(Mann 18 – W.Barton 23)
San Diego State @ (11)Baylor 67:77
(Tapley 28 – Miller 20)
Rhode Island @ Texas 90:100
(Wilson 24 – Brown 35)
Florida International @ Virginia Tech 63:78
(Allen 15 – Hudson 31)
Albany @ (5)Syracuse 74:98
(Suero 31 – Joseph i Southerland po 19)
Rutgers @ Miami (Fl.) 57:72
(Carroll 11 – Scott i Grant po 19)
La Salle @ Villanova 69:76 OT
(Duran 24 – Wayns 22)
Arkansas-Pine Buff @ Oklahoma State 46:73
(Townsend 12 – Olukemi 15)
Austin Peay @ (23)California 55:72
(Terry 16 – Gutierrez 14)
Colorado State @ Stanford 52:64
(Eikmeier 13 – Owens 15)