Turów rozpoczyna walkę w Eurocup

Dodano: 14 listopada 2011 22:22
Turów rozpoczyna walkę w Eurocup
Hubert Krzywda, Informacja własna/ksturow
MediaWiki

PGE Turów rozpoczyna walkę w EuroPucharze. Pierwszy mecz już we wtorek w Podgoricy z KK Buducnost.

EuroPuchar to rozgrywki, które rangą znajdują się tuż za elitarną Euroligą. Nie oznacza to, że poziom rywalizacji stoi na słabszym poziomie.

Zgorzelczanie w EuroPucharze trafili do grupy H, w której o wygrane będą walczyli z belgijską Dexią Mons-Hinaut, KK Buducnost Voli z Czarnogóry oraz utytułowaną Albą Berlin. Awans do dalszych gier uzyskają dwa najlepsze zespoły. – Mogliśmy wylosować dużo trudniejszych przeciwników. Oczywiście każda z drużyn, z którą będziemy rywalizować do słabeuszy nie należy. Faworytem do wygrania grupy jest Alba Berlin. Siłę zespołów poznamy jednak dopiero podczas rozgrywek. Nas oczywiście interesuje awans do dalszej fazy turnieju – powiedział trener PGE Turowa Jacek Winnicki. – Na szczęście ominą nas bardzo dalekie wyjazdy. Przy odrobinie szczęścia uważam, że mamy szansę zakwalifikować się do grona 16. czołowych zespołów. Będziemy walczyli w każdym meczu o zwycięstwo – dodał prezes PGE Turowa Waldemar Łuczak.Podobnego zdania jest obecnie lider PGE Turowa Daniel Kickert, który miał okazję występować w międzynarodowych rozgrywkach, w tym także przeciw drużynie ze Zgorzelca. – To było ważne doświadczenie. Miałem szczęście, bo w EuroPucharze występowałem w dwóch edycjach. Zwłaszcza drugi sezon był dla mnie bogaty w sukcesy. To świetny turniej. Już teraz cały zespół jest podekscytowany i będzie chciał pokazać, że jest w stanie udanie konkurować na poziomie europejskim – powiedział.Pierwszym rywalem zgorzelczan będzie KK Buducnost Voli. Zespół z Czarnogóry na swoim podwórku nie ma sobie równych. Przykładowo w ostatnim roku KK ustrzelił dublet w postaci wygrania krajowego pucharu oraz ligi. Drużyna z Podgoricy ponadto dotarła do półfinału Ligi Adriatyckiej. W tym roku podobnie jak PGE Turów zespół z Czarnogóry występował w kwalifikacjach do Euroligi i podobnie jak zgorzelczanie po pierwszym meczu musiał wracać do domu, ulegając Lietuvosowi Rytas Wilno 64:83.Dla KK Buducnost nie był to jedyny kontakt z międzynarodową koszykówką. Na początku drugiego tysiąclecia zespół występował trzykrotnie w Eurolidze. W debiucie zdołał nawet wyjść z grupy. W ostatnich pięciu sezonach w rozgrywkach EuroPucharu drużyna z Czarnogóry wystąpi po raz czwarty. Najlepiej KK szło w 2008 roku kiedy zespół dotarł do ćwierćfinałów tych rozgrywek.Zespół ma w swoim składzie wielu wysokich koszykarzy na czele z mierzącym 213cm Nikolą Vuceviciem. Czarnogórca środkowi PGE Turowa będą musieli powstrzymać za wszelką cenę. Kluczowa dla losów meczu może też okazać się rywalizacja Germaine Andersona z Ronaldem Moorem i Giedriusem Gustasem. – Jesteśmy świadomi rangi spotkania. Wyciągnęliśmy wnioski po meczu w Sopocie i jedziemy po wygraną – zadeklarował środkowy PGE Turowa Daniel Kickert. Początek meczu we wtorek o godz. 17. Transmisja w Radiu Wrocław.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp