Niesamowity Turów
Turów Zgorzelec po 10 kolejce TBL wciąż jest niepokonany! Tym razem podopieczni Jacka Winnickiego zostawili pokonanym polu bezpośredniego rywala w tabeli, Anwil Włocławek, dzięki czemu umocnili się na pozycji lidera.
Dolnośląski team do wygranej poprowadził doświadczony Giedrius Gustas.
Litewski rozgrywający po raz kolejny okazał się pewnym punktem swojego zespołu i notując stuprocentową skuteczność rzutów z gry okazał się najlepszym strzelcem spośród wszystkich zawodników Turowa.
W dużej mierze dzięki niemu zgorzelczanie już w pierwszej połowie odskoczyli rywalowi na ponad dwadzieścia „oczek” i w kolejnych kwartach jedynie kontrolowali boiskowe wydarzenia. Anwil na tle gospodarzy wyglądał jak młody łoszak, który we mgle nie za bardzo wie, w którą stronę podążać. Co prawda wyrwać swój team z marazmu próbował Krzysztof Szubarga, ale indywidualne poczynania reprezentanta Polski na niewiele się zdały.
Nieco lepiej postawa włocławian wyglądała po zmianie stron, ale wtedy było już za późno, by włączyć się do walki o komplet punktów, który ostatecznie w pełni zasłużenie pozostał w Zgorzelcu.
PGE Turów Zgorzelec – Anwil Włocławek 87:60 (22:12, 29:13, 16:14, 20:21)PGE Turów: Gustas 17, Wysocki 14, Kickert 13, Chyliński 13, Moore 7, Jackson 6, Cel 5, Gabiński 5, Mielczarek 3, Lauderdale 2, Edwards 2. Anwil: Szubarga 12, Edwards 10, Lewis 8, Wołoszyn 8, Hajrić 6, Allen 6, Berisha 5, Pietrzak 5, Nowakowski 0, Majewski 0.