Bezradna Siarka
W meczu Siarki Tarnobrzeg z PGE Turowem Zgorzelec niespodzianki nie było. Podopieczni Jacka Winnickiego, mimo naporu ze strony podkarpackiej drużyny właściwie przez cały czas byli stroną przeważającą i nie pozostawili tym samym złudzeń, kto dysponuje większym potencjałem.
Zgorzelczanie pewnie zwyciężyli 77:59, zachowując w ten sposób miano niepokonanego zespołu.
W pierwszej połowie jeszcze nic nie wskazywało na to, że zwycięstwo wicemistrzów Polski będzie tak efektowne. Goście choć ewidentnie byli lepsi, nie potrafili wypracować sobie większej przewagi, a Siarka za sprawą J.T. Tillera i Josha Millera non stop stąpała im po piętach. Gdy tuż po zmianie stron tarnobrzeżanie nieco przyspieszyli mogło się nawet wydawać, że losy tej konfrontacji wcale nie są przesądzone.
Jednak w ostatniej kwarcie, podrażnieni zawodnicy Turowa w pełni pokazali swój kunszt i za sprawą duetu Giedrius Gustas – Konrad Wysocki odskoczyli Siarce na kilkanaście punktów, co jak się okazało, było ostatecznym ciosem z ich strony. Tym samym Turów po raz szósty z rzędu mógł się cieszyć z kompletu punktów i nadal pozostaje liderem Tauron Basket Ligi.
Siarka Tarnobrzeg – PGE Turów Zgorzelec 59:77 (20:23, 7:11, 24:19, 8:24)
Siarka: J.T. Tiller 18, Josh Miller 15, Wojciech Barycz 7, Nicchaeus Doaks 7, Marek Piechowicz 6, Michał Rabka 2, Przemysław Karnowski 2, LaMarshall Corbett 2, Dariusz Wyka 0.
Turów: Giedrius Gustas 21, Konrad Wysocki 20, Ronald Moore 10, John Edwards 9, Aaron Cel 7, David Jackson 6, Michał Gabiński 2, Dallas Lauderdale 2, Daniel Kickert 0, Michał Chyliński 0, Artur Mielczarek 0, Michał Jankowski 0.