Gortat przygotowany na długi lockout
Dodano: 24 października 2011 21:11
Autor: Cezary Szwarc, Super Express
Zdjęcie: Obraz własny
Pomimo tego, że komisarz NBA odwołał już pierwsze dwa tygodnie sezonu 2011/2012, a kolejne dwa możemy stracić w ciągu najbliższych dni, nasz jedynak w NBA - Marcin Gorata wrócił już do USA. Polak pojawił się tam tak szybko, jakby sezon miał wystartować według normalnego planu i trenuje ciężko, jakby zaraz miał rozegrać pierwsze mecze. Na szczęście znalazł trochę czasu i w wywiadzie udzielonym Super Expressowi opowiedział o trwającym lockout'cie."Codziennie robię coś innego, by nie popaść w rutynę. Zwykle wstaję rano i jadę na trening. Trwa on 3, 4 lub 5 godzin. Podnoszę ciężary, robię ćwiczenia na parkiecie z piłką, potem biegam na bieżni, pracując nad pracą nóg i szybkością. Pływam też dużo i ćwiczę jogę" - rozpoczął podkoszowy. Lockout to jednak nie dłuższe wakacje, czy możliwość lepszego przygotowania się do sezonu, ale przede wszystkim straty. Te będą widoczne na pewno w ilości kibiców, kiedy NBA wróci, ale też w "portfelach" zawodników, którym w trakcie przerwy od gry nie będą wypłacane żadne pieniądze z tytułu kontraktów... "W klubie nawet rozdawano nam specjalne broszury, w których zalecano byśmy żyli oszczędniej. Od dwóch lat byliśmy przygotowywani, że będzie lokaut. Ja jestem zabezpieczony, nawet cały rok przeżyję bez wypłaty." - dodawał jeszcze Marcin, który za sezon 2011/2012 miał zainkasować ponad 6.5 miliona dolarów.