Porażka Asseco w lidze VTB
Kolejnej porażki w lidze VTB doznali koszykarze Mistrza Polski - Asseco Prokomu Gdynia, którzy nie wykorzystali atutu własnego parkietu i ulegli ostatecznie niepokonanemu dotąd Spartakowi St. Petersburg 64:77.
Podopieczni Tomasa Pacesasa po raz kolejny zagrali bardzo nierówno prezentując "falową" dyspozycję.
Zaczęli nieźle od prowadzenia po pierwszej kwarcie 25:17. Świetny początek miał szczególnie Alonzo Gee, na którego nijak nie mogli znaleźć sposobu goście. Co z tego, gdy wszystko traci się ze sporą nawiązką w drugiej kwarcie, przegranej aż 8:24. Wszystkim przypomniał się widok z feralnej trzeciej kwarty ze spotkania przeciwko Galatasaray w pierwszym meczu Euroligowym tego sezonu.
W trzeciej odsłonie gospodarze wzięli się do roboty i znów za sprawą swietnego Gee (25pkt, 11zb) doprowadzili do remisu, a potem nawet na chwilę po celnych trójkach Szczotki wyszli na prowadzenie.
Górą ostatecznie okazali się jednak goście, kiedy po trzech z rzędu trójkach Halperina i i Likhodeya to oni wyszli na bezpieczne prowadznie, którego nie oddali już do końca spotkania wygrywając 67:44.
W grze Asseco zastanawia bardzo słaba postawa rozgrywających. Duet Lafayette/Blassingame uzyskał 6 punktów i 6 asyst, podczas gdy ich vis a vis, Patrick Beverly w pojedynkę zapisał na swoim koncie 16 punktów, 5 zbiórek i 4 asysty.
Asseco popełniło aż 21 strat przy dziesięciu rywali, przechwycili tylko 4 piłki przy jedenastu Spartaka oraz po raz kolejny dali sobie wbijać seriami "trójki". Tym razem rywale skarcili ich w ten sposób dziesięciokrotnie.
Asseco Prokom - Spartak St. Petersburg 64:77
A: Gee 25(11zb), Szczotka 16, Motiejunas, Łapeta i Hrycaniuk po 6, Blassingame 4, Brown i Dmitriev po 2S: Halperin 22, Beverly 16, Likhodey 13