ŁKS znów przegrywa
Początek sezonu dla beniaminka z Łodzi z pewnością nie jest łaskawy. Oprócz wygranej z Anwilem łodzianie nie mieli zbyt wielu powodów do radości, a tym razem na własnym parkiecie musieli uznać wyższość Kotwicy Kołobrzeg, w szeregach której świetne zawody rozegrał Łukasz Wichniarz.
Były gracz Polonii Warszawa zdobył aż 24 punkty!
Nie da się ukryć, że jego forma była pozytywnym zaskoczeniem i w największym stopniu przyczyniła się do triumfu nadmorskiej ekipy. Oprócz Polaka jednak, wiele pożytku Kotwicy przynieśli Jassie Sapp i Reginald Holmes, który bohaterem Kotwicy był już podczas wygranego spotkania z Siarką Tarnobrzeg.
ŁKS-owi natomiast nie pomogły starania Jermaine’a Malleta i Kirka Archibeque’a, którzy nawzajem prześcigali się w zdobywaniu kolejnych punktów. Wszystko dlatego, że nie mieli wsparcia w pozostałych zawodnikach i wielokrotnie byli osamotnieni w ofensywnych poczynaniach.
Łodzianie co prawda do końca walczyli o komplet punktów, ale cały czas pozostawali gorsi o kilka „oczek” i tej bariery nie byli w stanie przekroczyć.
ŁKS Łódź – Kotwica Kołobrzeg 87:94 (17:27, 21:14, 30:29, 19:24)
ŁKS: Mallett 27, Archibeque 23, Holmes 10, Sulima 8, Kalinowski 8, Bartoszewicz 6, Dłuski 3, Trepka 2,
Kotwica: Wichniarz 24, Sapp 23, Holmes 21, Harris 12, Djurić 6, Diduszko 5, Brandwein 3, Rduch 0, Kwiatkowski 0, Bajtus 0