Zastal wygrywa na trudnym terenie
Wielu kibiców z pewnością spodziewało się, że AZS Koszalin w sobotni meczu pokaże swoją wyższość i we własnej hali odniesie ważne zwycięstwo. Te plany jednak pokrzyżował Zastal, który już od pierwszych minut narzucił rywalowi swoje warunki gry.
Dzięki temu w kolejnych minutach to on kontrolował przebieg meczu.
Za sprawą dobrej postawy w pierwszych fragmentach zielonogórzanie wypracowali sobie komfortową sytuację, która sprawiła, że właściwie przez cały czas byli pewni swego. „Akademikom” nie pomógł nawet duet Lekić – Milicić, który zdobył razem aż 37 punktów.
W szeregach Zastalu natomiast bardzo dobre zawody rozegrał Gani Lawal, zdobywca 22 „oczek” dla swojego teamu. Ponadto na pochwałę zasługuje również Kamil Chanas, który tego wieczoru udowodnił, że może być ważnym punktem ekipy prowadzonej przez trenera Tomasza Jankowskiego.
Losów pojedynku nie odmieniła nawet trzecia kwarta, która rozstrzygnęła się na korzyść gospodarzy. Wszystko dlatego, że w decydującej batalii górą znów byli przyjezdni i to oni mogli zasłużenie cieszyć się po końcowej syrenie z wygranej.
AZS Koszalin – Zastal Zielona Góra 83:91 (19:17, 17:25, 20:16, 27:33)
AZS: Lekić 21, Milicić 16, Reese 13, Hannah 11, Dutkiewicz 8, Montgomery 6, Łączyński 4, Bigus 4, Bartosz 0.
Zastal: Lawal 22, Stelmach 15, Chanas 15, Hodge 13, Flieger 10, Dłoniak 7, Mirković 5, Chodkiewicz 3, Rajewicz 1, Sroka 0.