I liga nadal w cieniu
Patrząc na naszą krajową koszykówkę, dla wielu mniej lub bardziej zagorzałych kibiców basketu pierwszym skojarzeniem, które ciśnie się na usta jest Tauron Basket Liga. Nic dziwnego, w końcu to ekstraklasa, najwyższy szczebel rozgrywkowy w kraju. Ja jednak chciałbym dziś poruszyć temat pionu nieco niższej rangi, mianowicie I ligi, która wciąż przez wielu jest niedoceniana.Oczywistym jest, że największe zainteresowanie zawsze będzie generować wokół siebie ekstraklasa. Albo każdy najwyższy szczebel o jakiejkolwiek innej nazwie.
Bo w założeniach to właśnie ten produkt jest najbardziej atrakcyjny, to on gwarantuje widowiska najwyższej jakości i w końcu to on, poza reprezentacją jest produktem flagowym danego kraju.
Tyle, że w naszym przypadku, wobec wciąż spadającego poziomu naszej TBL, zatrudnianiu dużej liczby zagranicznych graczy, których można określić jako któryś tam z kolei sort i horrendalnych decyzji o zwolnieniu z uczestnictwa w pierwszej fazie sezonu najlepszej drużyny warto troszkę szerzej otworzyć oczy i popatrzeć nieco dalej.
Więcej czytaj na: sportowyswiat.com/teksty/i-liga-nadal-w-cieniu/