Lockout w NBA, czyli: 'Nie wierzcie JaVale'owi'
Dodano: 15 października 2011 17:01
Autor: Cezary Szwarc, Informacja własna
Zdjęcie: Obraz własny
Podczas wczorajszego spotkania Unii Zawodników z Właścicielami klubów NBA, na twitterze rozgorzała dyskusja, której tematem były słowa wypowiedziane przez koszykarza Washington Wizards - JaVale'a McGee. Zaczęło się od tego, że wychodzący z pokoju rozmów, JaVale powiedział ponoć dziennikarzom, że zawodnicy są "gotowi na ustępstwa"...Takie słowa uczestnika negocjacji od razu rozbudziły nadzieje kibiców i dziennikarzy, którzy prześcigali się w kolejnych doniesieniach na temat spotkania na twitterze. W całej tej fali wpisów, pojawił się jednak jeden, pewnego znanego dziennikarza koszykarskiego zza ocenau, który napisał coś mniej więcej takiego: "Dostałem właśnie sms'a od jednego z koszykarzy, który wciąż jest w pokoju rozmów. Oto co napisał 'Nie wierzcie JaVale'owi'." W tym momencie znowu wróciła szara rzeczywistość, w której obie strony konfliktu nie są podobno nawet o krok bliżej do porozumienia, niż tydzień temu... Co ciekawe, mimo tego, że dziennikarze, słowa McGee mieli podobno nagrane na swoich dyktafonach, to wracający do pokoju po kilkudziesięciu minutach podkoszowy, tłumaczył się im, że wcale nie wypowiedział tamtych słów, a mówił tylko: "Jest kilku graczy, którzy gotowi są na ustępstwa i jak najszybsze dojście do porozumienia, ale większość z nas zdecydowanie jest gotowa poświęcić nawet cały sezon, by wywalczyć korzyste warunki nowej umowy." I komu tu wierzyć...?