II Liga: Skierniewice poległy we Wrocławiu
W trzeciej kolejce II ligi mężczyzn w grupie "B" spotkały się ekipy MKS-u Skierniewice oraz Śląska Wrocław, który był zdecydowanym faworytem tego spotkania. Goście nie sprostali przede wszystkim w ataku pozycyjnym, ponieważ szczelna defensywa Wrocławian wymuszała sporo strat. Ostatecznie zawodnicy ze Skierniewic polegli we wrocławskiej „Kosynierce” 58:90.
Dla beniaminka grupy „B” była to trzecia porażka z rzędu, a poprzednie wyniki zespołu nie napawają optymizmem. W pierwszej kolejce MKS uległ wysoko z drużyną Alstom Kraków (61:110), a tydzień później przegrał ponad dwudziestoma punktami z Pogonią Prudnik (62:89).
Dzisiaj zawodnicy ze Skierniewic bardzo chcieli przełamać złą passę i świetnie zaczęli pierwszą kwartę od serialu 9-2, podczas którego szalał 30-letni Łukasz Mąkolski. Grający trener MKS-u zdobył szybko 5 oczek i zachęcił do walki nieco wystraszonych kolegów. Nie radził sobie za to w defensywie, dlatego Radosław Hyży po pierwszej odsłonie miał na swoim koncie 8 punktów. Tego dnia był wszędzie, dlatego zakończył mecz z dorobkiem 15 oczek, 10 zbiórek, 6 asyst i 4 przechwytów.
Śląsk grał nieco lepiej w ataku pozycyjnym, a szczelna defensywa pozwala na szybkie kontry. Adrian Mroczek-Truskowski był tego dnia świetnie dysponowany i rzucił w całym meczu 20 punktów. Momentami mijał rywali do linii końcowej lub wykorzystywał przewagę fizyczną nad obrońcami ze Skierniewic. W tym fragmencie wrocławska ekipa wróciła do gry notując run 11-0, by w drugiej kwarcie zdeklasować rywala różnicą 12 punktów (21-9).
Po stronie Skierniewic bardzo dobrze prezentował się środkowy Krystian Świech. Wielkolud MKS-u zdobył w sumie 25 punktów i imponował przede wszystkim różnorodnością manewrów podkoszowych. Nie wspominając o tym, że pewnie przymierzał rzuty z okolic 4-5 metra. Zagrał na świetnej skuteczności (11/15 z gry), a ja sam zapisałem sobie jego nazwisko w kajecie, bo warto obserwować jego poczynania w drugiej lidze mimo, że gość ma już 31 lat. Pomagał mu jak tylko mógł Przemysław Tradecki. Leworęczny obrońca trafił trzy wielkie trójki, głównie po wyjściach na zasłonach z okolic kąta 45 stopni. I to by było na tyle…
Po przerwie, w której WKS Śląsk zorganizował konkurs „rzutu Krzykały” wróciliśmy do wydarzeń na boisku i mogę tylko stwierdzić, że Skierniewice będą miały ogromny problem z utrzymaniem się na poziomie drugiej ligi, ale należą im się brawa za dwóch grających trenerów w składzie. Obok Mąkolskiego grającym asystentem jest Marcin Gajda, który do Wrocławia nie przyjechał, bądź nie został wpisany w protokół meczowy. Skierniewice w trzeciej kwarcie nie miały odpowiedzi na Mirosława Łopatkę, który znowu zachwycał „old-schoolowymi” manewrami pod koszem i przez 21 minut zdążył uzbierać 15 punktów.
W ostatniej odsłonie trener Kalwasiński przy znaczącej przewadze swoich podopiecznych dał pograć ławce rezerwowych. Imponował Marcin Bluma, z dystansu przymierzał młody Wojciech Leszczyński. Na placu swoje minuty dostali także silny Paweł Bochenkiewicz oraz Tomasz Bodziński, który już po zakończeniu meczu przed syrenę końcową trafił z bodajże 3/4 boiska, przypominając tym samym oglądany na telebimie w przerwie meczu 13-letni już rzut Jacka Krzykały. Drugi mecz z rzędu pauzował Artur Grygiel, który boryka się z lekkim urazem nadgarstka, ale być może pojedzie z drużyną na mecz do Katowic (22 października).
Stat meczu: 27 punktów Śląska po stratach (21), 56 punktów w pomalowanym (34-22 na deskach).
Dla Śląska było to trzecie zwycięstwo z rzędu, zaś Skierniewice musiały po raz kolejny przełknąć gorycz porażki i obecnie legitymują się bilansem 0-3. Wrocławianie za tydzień na własnym parkiecie będą podejmować Albę Chorzów.
WKS ŚLĄSK WROCŁAW – MKS SKIERNIEWICE 90:58 (21-20, 21-9, 20-14, 28-15)
WKS Śląsk: Mroczek-Truskowski 20 (2x3), Łopatka 15, Hyży 15 (10 zb., 6 ast., 4 przech.), Bluma 8, Kulon 7 (6 ast.), Leszczyński 7 (1x3), M. Kowalski 5 (1x3), Płatek 4, Bodziński 4, Bawolski 2, K. Kowalski 2, Bochenkiewicz 1
MKS Skierniewice: Świech 25 (1x3), Tradecki 11 (3x3), Mąkolski 9 (1x3), Czaplicki 6, Zieliński 6, Sikorski 1, Sas 0, Krawiec 0, Małek 0, Żelisławski 0