W finale Francja z Hiszpanią

Dodano: 16 września 2011 23:09
W finale Francja z Hiszpanią
Hubert Krzywda, Informacja własna
WikiMedia

W niedzielnym wielkim finale Mistrzostw Europy rozgrywanych na Litwie spotkają się ze sobą reprezentacje Francji i Hiszpanii. Obie drużyny wygrały swoje mecze półfinałowe, jednak nie bez trudu.

Najpierw na parkiet wyszły zespoły Hiszpanii i rewelacji Eurobasketu - Macedonia.

Bo McCalebb i spółka długo bronili wyniku przed faworytami turnieju prowadząc nawet po pierwszej połowie 45:44. Hiszpanie mieli jednak w tym meczu doskonale dysponowanego rzutowo Juana Carlosa Navarro, na którego nijak nie mogli znaleźć recepty bałkański gracze. Super snajper Barcelony uzyskał dzisiaj 35 punktów trafiając 5 razy z dystansu. Kapitalnie zagrał także lider Hiszpanów - Pau Gasol, który zakończył mecz zapisując na swoim koncie 22 punkty oraz 17 zbiórek. Zbiórki były kluczem do zwycięstwa graczy z Półwyspu Iberyjskiego, gdyż na atakowanej desce zebrali ich aż 19 przy 7 zaledwie rywali. Zdobyli także 22 punkty po trafieniach z "podwójnej szansy", podczas gdy Macedonia w ten sposób uzyskała ich zaledwie 6.

Przełomowa okazała się trzecia kwarta, w czasie której Hiszpanie wyrobili sobie około 10 punktową przewagę, którą umiejętnie kontrolowali już do 40 minuty spotkania zwyciężając ostatecznie 92:80

Wśród pokonanych jak zwykle motorem napędowym okazał się być Bo McCalebb, którego dorobek z tego meczu to 25 punktów, 3 zbiórki oraz 5 asyst.

Hiszpania - Macedonia 92:80 (26:18, 18:27, 27:17, 21:18)

Hiszpania: Navarro 35(5x3), Pau Gasol 22(17zb), Marc Gasol 11(10zb), Ibaka 11, Rubio 5(7zb,4as), Calderon 3, Llull 3, Fernandez 2, Reyes 0 Macedonia: McCalebb 25(3zb,5as), Antić 17(9zb), Ilievski 15, Samardziski 12, Vojdan Stojanovski 5, Damjan Stojanovski 3, Cekovski 2, Sokolov 0

W drugim dzisiejszym meczu Francja pokonała Rosję 79:71. Trójkolorowi trochę niespodziewanie zdominowali walkę na tablicach, gdzie byli lepsi w tym elemencie w stosunku 35:21. Prócz tego prezentowali się dużo żywiej od wych rywali, po których wyraźnie było widać trudy wczorajszego pojedynku z Serbią. Niezwykle efektownie grał Nicolas Batum (19pkt,7zb,4as,2bl), wieszając się na atakowanej obręczy. Na swoim poziomie zagrał także Tony Parker, który zakończył mecz uzyskując 22 "oczka".

Francja - Rosja 79:71 (17:16, 22:18, 16:13, 24:24)

Francja: Parker 22(4prz), Batum 19(7zb,4as,2bl), DeColo 9, Traore 8, Noah 7(8zb), Diaw 6, Pietrus 4, Kahudi 2, Gelabale 2. Rosja: Kirilenko 21, Mozgov 12, Khryapa 9. Monya 8, Bykov 7, Shved 7, Antonov 4, Fridzon 3, Vorontsevich 0, Ponkrashov 0.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp