Zawodnicy strajkują, sędziowie nie
Władze ligi NBA osiągnęły porozumienie ze związkiem sędziów i podpisały z arbitrami nowy, pięcioletni kontrakt.
Umowy z sędziami są zwykle podpisywane na pięć lat. Wyjątkiem były negocjacje sprzed dwóch lat, kiedy arbitrzy grozili strajkiem i w obliczu kryzysu ekonomicznego zgodzili się na kontrakt 24-miesięczny.
"Nie mamy wszystkiego, czego chcieliśmy, ale biorąc pod uwagę obecny klimat ekonomiczny, a także trwający lokaut zawodników, wierzymy, że umowa ta leży w najlepszym interesie naszych członków" - powiedział Lee Seham, szef związku zawodowego sędziów.
Porozumienia wciąż nie osiągnięto z kolei w negocjacjach na linii właściciele klubów – zawodnicy. Trwający od 1 lipca lokaut kręci się wokół pieniędzy i propozycji właścicieli, którzy chcą drastycznych cięć w zarobkach koszykarzy. Obowiązujące dotychczas, utrzymujące się na poziomie 57 procent z wpływów, pensje chcą właściciele obniżyć do około 40. Dotychczasowe spotkania nie przyniosły wielkich postępów i zaplanowany na 1 listopada początek rozgrywek stoi pod dużym znakiem zapytania.