Czarnogóra jedzie do domu
Uznawani za czarnego konia rozgrywek Czarnogórcy mogą powoli pakować walizki i na odchodne zmierzyć się jeszcze z Finlandią w walce o piąte miejsce w tabeli grupy C, bo tylko to im w obecnej sytuacji pozostało.
O spotkaniu z Grecją można napisać właściwie tylko tyle, że jego historia zakończyła się w trzeciej kwarcie, którą biało-niebiescy wygrali 26:10, a całe spotkanie 71:55.
Po remisowej pierwszej połowie Grecy dokonali rzeczy niebywałej – w trzeciej kwarcie zanotowali wręcz bombowy start aplikując rywalom run 19:0, po którym gracze z Bałkanów już się nie podnieśli.Najlepszym strzelcem dzisiejszego meczu był zdobywca 19 punktów – Kosta Koufos.
Jutro Grecy zmierzą się w bardzo ważnym pojedynku z Chorwacją i dla pewności siebie o dalszy udział w turnieju muszą ten mecz wygrać.