Macedonia zaskakuje po raz kolejny
Kto postawiłby przed meczem Grecji z Macedonią jakiekolwiek pieniądze na tych drugich? Chyba niewielu by się takich ryzykantów znalazło. A jednak!
Macedonia sprawiła drugą niespodziankę w turnieju po wcześniejszym pokonaniu Chorwacji i wyrasta powoli na „czarnego konia” rozgrywek. Świadczy o tym pewne pokonanie Grecji w stosunku 72:58.
Styl w jakim pokonali dzisiaj Greków był naprawdę imponujący. Drużyna ta po pierwszym niemrawym i pechowym jednocześnie spotkaniu uległa Czarnogórze po dogrywce. W drugim rzutem na taśmę udało im się pokonać Chorwatów, a teraz od połowy trzeciej kwarty zaczęli rozbijać Greków.Ekipa Macedonii miała kilku bohaterów. Przede wszystkim Amerykanina Bo McCalebba. Rozgrywający MDP Siena zdobył w sumie 27 punktów będąc nie do zatrzymania dla swojego kolegi z klubu – Zisisa oraz rewanżując się za niepowodzenie z Final Four Euroligi Nickowi Calathesowi, którego niemiłosiernie dziś ogrywał.Swoje dodał kapitan zespołu Pero Antic, który zakończył mecz z dorobkiem 12 punktów oraz 8 zbiórek. Todor Gechevski dorzucił 11 punktów i 6 zbiórek, a środkowy Macedonii Chekovski zaskoczył wszystkich w hali Alytus trzema celnymi trójkami.W zespole Grecji nie zawiedli w zasadzie tylko Fotsis – 16 pkt oraz Bourousis, który dodał 10 punktów i 10 zbiórek.
Grecy kiepsko rzucali z dystansu - ledwo 4/19 z gry, popełnili także prawie dwa razy więcej strat niż ich dzisiejsi rywale.