Bośniacy walczą dalej
W „bałkańskim” pojedynku pomiędzy Bośnią I Hercegowiną a Czarnogórą trochę niespodziewanie lepsi okazali się ci pierwsi, którzy mecz wygrali w stosunku 94:86.
Przede wszystkim tajemnica ich dzisiejszego sukcesu tkwiła w fantastycznej skuteczności zza łuku, skąd Bośniacy trafiali aż 15 krotnie.
Przebudził się także ten, który zawiódł wczoraj – Mirza Teletovic (2/11 z gry z Turcją), a dziś rzucał jak natchniony, trafiając 5 trójek kończąc mecz z dorobkiem 23 punktów. Wina w tym jednak Czarnogórców, którzy najwyraźniej zapomnieli chyba, że gracz ten uwielbia rzuty z dystansu i jeśli zostawi mu się trochę miejsca, to śmiało można dopisać sobie kolejne trzy punkty po stronie straconych „oczek”.Bohaterem meczu okazał się jednak szybki jak błyskawica Nihad Dedovic, który był nie do zatrzymania dla rywali. 19 punktów, 5 zbiórek, 5 asyst oraz 2 przechwyty młodego – 21 letniego gracza mówią same za siebie.
W zespole z Czarnogóry robił co mógł Dasic, jednak jego 14 punktów, 11 zbiórek oraz 7 asyst ładnie wyglądają tylko w statystykach. Swoje pod koszem zrobił Pekovic (16 punktów, 6 zbiórek) jednak było to za mało na Bośniaków, którzy z bilansem 1:1 zrównali się ze swoim dzisiejszym oponentem i zapowiadają walkę o 3 miejsce w grupie C.