Męczarnie Chorwatów
Sporo musieli się napocić reprezentanci Chorwacji aby pokonać dzisiaj teoretycznie najsłabszy zespół grupy C.
I możliwe, że doszłoby do sporej sensacji, gdyby nie fantastyczna skuteczność ich lidera – Bojana Bogdanovica.
22 letni zawodnik, który w ostatnim drafcie został wybrany przez Miami Heat był najjaśniejszą postacią dzisiejszego meczu notując na swoim koncie 27 punktów (9/13 z gry, 6x3) i dodając jeszcze 7 zbiórek oraz dwie asysty.
Finowie postawili bardzo twarde warunki swoim faworyzowanym rywalom. Gracze z Kraju Tysiąca Jezior po pierwszej połowie niespodziewanie prowadzili 43:41. Bardzo dobrze w tym okresie grał Koponen, który mecz zakończył z dorobkiem 14 „oczek” i sześciu zbiórek. Po zmianie stron inicjatywę chwilowo przejęli Chorwaci, którzy wyszli na prowadzenie 60:52, jednak Koponen nie pozwolił oddalić się rywalom i zmniejszył różnicę punktową. Potem ze snu przebudzili się naturalizowani Shawn Huff i Gerald Lee, za sprawą których Finowie jeszcze na dwie minuty przed końcem przegrywali zaledwie jednym punktem. Wtedy to przypomniał o sobie kolejną celna trójką Bogdanovic i Chorwaci mogli na chwilę odetchnąć. Kiedy na 11 sekund przed końcem Lee zmniejszył stratę do 79:82 Finowie ratowali się faulami, jednak Marko Popovic nie pomylił się z linii rzutów wolnych i Chorwacja ostatecznie odniosła wymęczone zwycięstwo 84:79.