Charles Barkley mówi o lockout'cie
Dodano: 20 sierpnia 2011 20:50
Autor: Cezary Szwarc, Informacja własna
Zdjęcie: Obraz własny
Lockout to straszny czas dla wszystkich fanów NBA. Brak ligi letniej, brak offseasonowych plotek i coraz gorsze perspektywy na najbliższą przyszłość ligi. Sam temat tymczasowego zamknięcia jest jednak na tyle szeroki, że można o nim sporo rozmawiać. Ostatnio w wywiadzie dla radia z San Diego, Charles Barkley otrzymał kilka pytań dotyczących aktualnej sytuacji w NBA:Na pytanie o możliwość odwołania sezonu 2011/2012 odpowiedzał: "Myślę, że nie zagrają przynajmniej do końca tego roku. Szczerze mówiąc czuję się okropnie myśląc o pracownikach drużyn i hal, na których normalnie odbywają się mecze. Zawodnicy i właściciele sobie poradzą, ale zwykli pracownicy? NBA zwolniła już ok. 100 ludzi, a będzie jeszcze gorzej..." Czy zdecydowana większość zawodników zagra za oceanem, jeśli lockout zabierze cały sezon: "Zdecydowanie nie. Nie wyobrażam sobie Kobe Bryanta grającego w Turcji. Nie chcę, żeby mnie ktoś źle zrozumiał, po prostu chodzi mi o to, że K.B. ma w kontrakcie zapewnione jeszcze 3 lata, w których zarobi 83 miliony dolarów. Wyobraźcie sobie teraz, że podejmuję ryzyko gry w Europie, czy w Chinach i nabawia się poważnej kontuzji kolana, czy ścięgna Achillesa..."