Finowie zwycięscy po raz drugi
Reprezentacja Finlandii zrobiła wczoraj spory krok ku temu, by zagrała na Litwie w rozpoczynających się za kilkanaście dni Mistrzostwach Europy.
Po wywalczonym wcześniej w ostatnich sekundach zwycięstwie na Węgrzech tym razem gracze z Kraju Tysiąca Jezior nie dali szans na podjęcie walki Portugalii, którą przed własną publicznością pokonali 68:56.
Mecz był wyrównany w zasadzie tylko na jego początku. Z czasem Finowie nieźle konstruowali akcje w ataku i zaczeli "odjeżdżać" rywalom pomimo słabszej dyspozycji strzeleckiej ich liderów - Geraldowi Lee (3/7 z gry) oraz Teemu Ranniko (1/7).
Świetnie za to odnajdywali się ich podkoszowi, którzy zdominowali strefę w "pomalowanym" rzucając rywalom w ten sposób aż 40 punktów, tracąc jedynie 16. Kolejną zaś bolączką gości była ich postawa na linii rzutów wolnych, gdzie trafili zaledwie 16 na 28 prób.
Sytuacja po trzech meczach:
- Finlandia 2:0
- Portugalia 1:1
- Węgry 0:2
Z grupy awans uzyskają dwie najlepsze drużyny. Jedna z nich trafi do grupy A, gdzie rywalizować będzie m.in z Polską.