Dotkliwa porażka z Grecją
Mimo bardzo dobrych momentów gry Polacy przegrali z Grecją swój pierwszy mecz na turnieju we włoskim Rimini. Po raz pierwszy w tegorocznych sparingach zagrali Szymon Szewczyk i Thomas Kelati.
Najlepszy na boisku był jednak Dardan Berisha, który dobrze wykorzystywał sytuacje rzutowe i zdobył dla Polski 13 punktów.
- Brakowało nam punktów Szewczyka oraz Kelatiego, ale oni są z nami dopiero od niedawna i trochę czasu będzie potrzeba aby przystosowali się do naszej taktyki - mówi Ales Pipan, trener Polski.
Polacy bardzo źle rozegrali drugą kwartę, w której nie potrafili efektywnie zagrać w ataku. Tylko pięć punktów rzuconych przez dziesięć minut mówi samo za siebie.
Nasi podkoszowi mieli też ogromne problemy z Kostą Koufosem. Środkowy Denver Nuggets w niespełna 11 minut zaliczył 14 punktów i 8 zbiórek.
Po przerwie gracze Alesa Pipana wrócili do gry, którą prezentowali w pierwszej kwarcie. Mądrze rozgrywał Koszarek, punktował Berisha, a dobrą zmianę dał Piotr Pamuła. To zaowocowało zmniejszeniem przewagi Greków do dziewięciu punktów. Niestety błędy naszego zespołu oraz dwie skuteczne akcje sprawiły, że przed ostatnią częścią gry Polacy przegrywali 39:53.
Niestety początek czwartej kwarty sprawił, że Grecy szybko wypracowali przewagę na poziomie 20 punktów, a Polacy mimo starań nie byli w stanie jej zniwelować.
- Walczyliśmy, ale to nie wystarczyło. Ponownie zbyt słabo zagraliśmy w ataku. Obrona momentami była na naprawdę niezłym poziomie, ale wciąż musimy pracować nad ofensywą, by walczyć z takimi zespołami, jak Grecja - tłumaczył Pipan.
Polska – Grecja 50:71 (18:19, 5:22, 16:12, 11:18)
Polska: Berisha 13, Pamuła 8, Koszarek 7, Szewczyk 5, Waczyński 5, Leończyk 4, Łapeta 3, Kelati 3, Hrycaniuk 1, Szczotka 1.
Grecja: Koufos 16, Vasileiadis 10, Haralambidis 9, Vougioukas 9, Kaimakoglou 7, Papanikolau 4, Zisis 4, Sloukas 3, Fotsis 3, Bourousis 2, Calathes 2, Mantzaris 2.