Right Guard Streetball Cup z Gortatem za nami!

Dodano: 1 sierpnia 2011 14:50
Right Guard Streetball Cup z Gortatem za nami!
Adam Popek, Informacja własna
Ewelina Biel-Krzywda

W sobotnie popołudnie w Warszawie odbył się finał turnieju streetballowego, nad którym patronat sprawowała firma Right Guard. Pod czujnym okiem gościa specjalnego – Marcina Gortata zespoły długo rywalizowały o zwycięstwo, którego stawką był wyjazd na mecz Phoenix Suns dla wszystkich członków wygranego zespołu.

Najlepsza okazała się drużyna z Lublina pod dowództwem byłego ekstraklasowego zawodnika, Tomasza Celeja.

Cała rywalizacja rozpoczęła się wczesnym popołudniem. Początkowo wszystkie zespoły nieśmiało podeszły do rywalizacji, jednakże im bliżej było serii finałowej, tym emocje wzrastały. Wśród licznie zgromadzonych kibiców na Placu Defilad, u podnóża znamienitego Pałacu Kultury od początku uwagę zwracała ekipa z Lublina. Oprócz wspomnianego Celeja, występowali w niej inni gracze znani z ligowych parkietów, z związku z czym trudno było się dziwić, że poziom przez nich reprezentowany przewyższał pozostałych uczestników. Mimo to, nikt nie dawał łatwo za wygraną, a zawodników mobilizował szczególnie Marcin Gortat, który kilkakrotnie wcielał się w rolę sędziego.

W międzyczasie na płytach placu Defilad organizowane były także konkursy strzeleckie z linii rzutów osobistych oraz za trzy punkty. Najlepszych czekały liczne nagrody ze strony firmy Right Guard, a także pamiątkowe zdjęcia z naszym jedynakiem w lidze NBA.

Kibice z kolei mogli liczyć na wiele atrakcji związanych z koszykówką. Mankamentem pozostawała jedynie pogoda, która z pewnością była daleka od oczekiwań. Deszcz niejednokrotnie utrudniał, bowiem grę głównym aktorom widowiska, którzy dzielnie walczyli o czołowe lokaty.

Mogło się zdawać jednak, że to stwierdzenie nie dotyczyło lubelskich koszykarzy. Ci grali jak natchnieni i pewnie zmierzali do finału. W meczu o pierwszej miejsce lubelska ekipa Drombo napotkała Dzikie Węże. Po wyrównanym pojedynku, zgodnie z przypuszczeniami lepsi okazali się Ci pierwsi, wygrywając różnicą 3 punktów.

Po tej zaciekłej rywalizacji przyszedł czas na wyróżnienia. Z pewnością największym z nich była możliwość wyjazdu na mecz NBA do Arizony dla zwycięzców, którzy z tego tytułu nie kryli zadowolenia. Osobną nagrodę natomiast dostał Tomasz Celej. Były gracz m in. Znicza Jarosław został uznany MVP przez samego Marcina Gortata, a w zamian otrzymał elegancki zegarek marki Tissot.

Na tym też zakończył się etap rozgrywek w samym centrum stolicy naszego kraju, który uroczyście zamknął nie kto inny, jak Gortat.

Naszych czytelników zapraszamy na ekskluzywny wywiad z Marcinem Gortatem już w niedzielę.

Więcej informacji: Marcin Gortat
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp