Wspaniały mecz, Serbowie pierwszym Finalistą!

Dodano: 30 lipca 2011 19:53
Wspaniały mecz, Serbowie pierwszym Finalistą!
Bartłomiej Berbeć, Informacja własna
Obraz własny

W pierwszym z rozgrywanych na wrocławskich Mistrzostwach Europy do lat 18 półfinałow zmierzyli się wczorajsi pogromcy Polaków - reprezentacja Włoch oraz Serbowie, którzy okazali się lepsi od Francuzów. Drużyna z Półwyspu Apenińskiego znów grała "osłabiona" brakiem swojego czołowego strzelca i jednego z najlepszych indywidualnie zawodników całego turnieju - Amedeo Della Valle.Napisałem to w cudzysłowiu, ponieważ Włosi po raz drugi zagrali bez niego jak natchnieni. Serbowie w ogóle nie byli w stanie zdobywać punktów z gry na początku meczu. Włosi natomiast kontynuowali swój dzień konia, trafiając z każdej pozycji, zwłaszcza z dystansu. Doskonale spisywał się rozgrywający Mattia Magrini. Rozrzucał piłkę do ustawionych za łukiem kolegów, a ci zamieniali jego podania na asysty. Sam również punktował. W grze Serbów utrzynywał w zasadzie tylko Vasilije Micić. Włosi zaczęli od bardzo wysokiego prowadzenia 15:3, 20:5, a potem jeszcze je powiększali. Do przerwy Serbia nie istniała. Po brutalnym faulu w kontrze Sasy Avramovicia omal nie doszło do bijatyki między zawodnikami. Druga część gry nie wskazywała na emocje. Serbów w grze pojedyńczymi rzutami z półdystansu utrzymywał Nenad Miljenović (nazbyt wierząc w swój rzut po wczorajszym dobrym występie), a Włosi nadal grali swoje, za 3 trafiał Matteo Imbro. W jednej z akcji zanotowali 4 zbiórki w ataku pod rząd...to chyba wbrew pozorom pobudziło Serbów. Fantastyczne zmiany dali w bałkańskim teamie Stefan Popovski (dwie WIELKIE trójki, z których druga właściwie ustawiła wynik meczu) i Nikola Janković, który ożywił deskę i zbierał niezwykle ważne piłki. Serbowie przejęli mecz, być może najlepszy na całym turnieju i na minutę przed końcem prowadzili. Nenad Miljenović był zimnokrwisty na linii - trafił wszystkie 6/6 rzutów osobistych i pozwolił im dowieźć wygraną do końca. W całym spotkaniu zdobył łącznie aż 20 punktów, zebrał 6 piłek i miał 4 asysty, a przy boisku oklaskiwał go sam Svetislav Pesić. W drużynie włoskiej Matteo Imbro rzucił 19 "oczek", a Andrea Tessitori do 11 dołożył 14 zbiórek. Serbia - Włochy 67:61 (12:24, 12:9, 16:13, 27:15)
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp