Plotki głoszą że...
Chris Paul i Carmelo Anthony w Chinach? Kobe Bryant w Turcji? Maurice Evans w Hiszpanii? Czemu nie? Przecież jest sezon ogórkowy. Ale przyznać należy, że tym razem wyjątkowy.
Wprawdzie co roku pojawia się wiele spekulacji i ciekawych plotek dotyczących tych większych i tych mniejszych gwiazd. O tym gdzie zagrają, gdzie chcieliby zagrać itp. Ale nie co roku jest lokaut.
I w ten oto sposób doszliśmy do momentu, kiedy tak naprawdę nic nie wiadomo. Z jednej strony NBA chce ruszyć, z drugiej jej gracze nie bardzo są zainteresowani obniżeniem kosztów wynagrodzeń. Zatem oczy należy skierować na inne ligi i obserwować jakie wieści z nich dochodzą. A są one nieraz bardzo ciekawe.
Przede wszystkim podpisanie kontraktu z Besiktasem przez Derona Williamsa jest przełomem. Już dawno nie widzieliśmy w Europie gracza podobnej klasy. Ostatnio byli nimi Dominique Wilkins i Eddie Johnson piętnascie lat temu odpowiednio w Panathinaikosie i Olympiakosie. Tyle, że obaj byli u schylku swojej kariery.
Być może będziemy świadkami napływu kilku gwiazd do Europy prosto z NBA, jednak czy na długo? Tego nie jest w stanie na razie powiedzieć nikt.
Kobe Bryant 30 lipca być może podejmie decyzję o dołączeniu do Derona Williamsa. Wtedy to jego przedstawiciele mają sie spotkać z działaczmi Besitkasu i będą dyskutować na temat ewentualnej gry pięciokrotnego Mistrza NBA w Turcji. Jak zapewnia Seref Yalcin - Jest 50 procent szans na to, że Kobe u nas zagra. Czyli tyle co zawsze przy okazji takich plotek. Bo pół na pół daje tyle, że albo coś z tego wyjdzie - albo nic.
Inną drogę mogą obrać za to Chris Paul i Carmelo Anthony. Obaj biorą udział w tourne po Kraju Środka i deklarują chęć profesjonalnej gry w jego lidze. Czy jednak można brać na poważnie ich wypowiedzi? Myślę, że są z tej samej kategorii, w której znalazły się słowa Marcina Gortata o ewentualnej grze w ŁKS. Czyli bardzo mało prawdopodobne.
A skoro jestesmy już przy naszym jedynaku w NBA, to drużyna do jakiej miał rzekomo trafić - Spartak Sankt Petersburg prowadzi rozmowy z asem swojej reprezentacji - Andriejem Kirilenko. GM zespołu - Aleksiej Karvanien powiedział dosyć tajemniczo: Nie chcę siać poltek, mogę jedynie powiedzieć, że prowadzimy rozmowy z jego agentem.
Do Australii zamierza wrócić natomiast Patrick Mills - obrońca Portland Trail Blazers i występować w lidze National League do momentu, kiedy ruszy NBA.
Do Krka Nove Mesto wyruszy natomiast debiutant Knicks - Jerome Jordan, który zagra tam na podobnej zasadzie jak Mills w Australii.
Maurice Evans, skrzydłowy Hawks beirze pod uwagę natomiast powrót do Europy po ośmioletnim rozbracie, a zainteresowanie nim wykazują Real Madryt i Efes.
Ligę włoską wybrał z kolei były gracz Spurs i Bobcats - Garret Temple. Od nowego sezonu będzie występował w Casale.