Valanciunas: 'Moje zadanie - trafić w dwunastkę'
Po trumfie w Mistrzostwach Świata do 19 lat Jonas Valanciunas rzucił się w wir pracy w reprezentacji męskiej Litwy. Dla tego młodego gracza to nie tylko nowe doświadczenie, ale też spełnienie marzeń.
W rozmowie z naszym dziennikarzem, Valanciunas mówił, że był przygotowany do skoku z roli lidera reprezentacji młodzieżowej do walki o miejsce w dwunastce reprezentacji Litwy.
"Oczekiwałem tego, byłem do tego przygotowany. Tutaj są zebrani najlepsi zawodnicy Litwy i z nimi nie może być łatwo. Pracuję, staram się, moje zadanie to trafić do dwunastki" - dzielił się wrażeniami Valanciunas.
Chociaż Valanciunas pierwszy raz bierze udział w obozie reprezentacji męskiej, ma tu wielu przyjaciół z klubu.
"W Lietuvos Rytas Wilno poznałem Simasa Jasaitisa i Martynasa Geceviciusa, dlatego nie mam problemów. Minął tylko jeden tydzień, a już świetnie dogaduję się ze wszystkimi" - mówił Valanciunas.
Tradycyją, po każdym treningu reprezenatcji jest rzucanie do kosza z połowy. Ten z zawodników, który pierwszy trafi do kosza wygrywa. Smaczku rywalizacji dodaje fakt, że aby wziąć w niej udział zawodnik musi wpłacić 50 litów (około 55 złotych). Do tej zabawy szybko dołączył się najmłodszy kandydat do reprezentacji Litwy.
Chociaż jego rzuty nie dosięgnęły dziś celu, po grze Valanciunasowi nie brakowało dobrego humoru.
"Dzisiaj powiodło się Rimantasowi, on zgarnął całą pulę" - relacjonował przebieg rywalizacji Jonas.
Valanciunas przyznał, że praca w reprezentacji męskiej to zupełnie inna technika i metodyka. "Myślę, że różnice w treningach jakich jestem tutaj świadkiem wynikają przede wszystkim z tego że innego przygotowania wymaga się od chłopców a innego od mężczyzn Bez wątpienia metodyka musi się różnić a powodem tego jest różnica wieku" - dodał Valanciunas.