Marcin Gortat Cam 2011 - Olsztyn

Dodano: 19 lipca 2011 22:00
Marcin Gortat Cam 2011 - Olsztyn
Hubert Krzywda, Informacja własna/mg13.com.pl
Obraz własny

Olsztyn był już przedostatnim przystankiem na trasie tegorocznych campów Marcina Gortata.

Na olsztyńskim treningu dość nieoczekiwanie pojawiła się Joanna Markiewicz, świeżo upieczona brązowa medalistka koszykarskich mistrzostw Europy U20, której Marcin pogratulował sukcesu.W Olsztyńskiej hali Urania zawodnika Phoenix Suns przywitali Małgorzata Bogdanowicz- Bartnikowska, wiceprezydent Olsztyna odpowiedzialna za edukację i sport, Halina Ciunel, wiceprzewodnicząca rady miasta oraz Jeremiusz Dutkiewicz, prezes firmy Sklepy Sportowe Olimp Sport, sponsorującej camp w Olsztynie, prowadzącej sieć sklepów sportowych oraz sklep internetowy sklepkoszykarza.pl, oferujący bogaty wybór butów, strojów i piłekkoszykarskich.

Camp w Olsztynie odbył się po raz drugi. Trening Marcina z dziećmi, otwierający cały cykl Marcin Gortat Camp 2010, został w hali 0lsztyńskiej Szkoły Wyższej im. Józefa Rusieckiego przy ulicy Bydgoskiej 33. W tamtym spotkaniu mogło wziąć udział maksymalnie 105 dzieci. W tym roku camp odbył się w znacznie większym obiekcie – hali Urania – a w treningu mogło uczestniczyć 135 dzieci. Ubiegłoroczny trening musiał zapaść w pamięć wielu młodym adeptom koszykówki, bo wielu z nich pojawiło się w tym roku w Uranii. Na pytanie Marcina, kto brał udział w ubiegłorocznym treningu w Olsztynie, ręce podniosło około jednej trzeciej wszystkich dzieci zgromadzonych na parkiecie Uranii. Olsztyński trening, podobnie jak każdy poprzedni rozpoczął się od rozgrzewki i ćwiczeń rozciągających. Potem dzieci uczyły się kozłowania, podań, rzutów z dystansu, czy dwutaktu. Nie mogło oczywiście zabraknąć nauki elementów gry obronnej, z której słynie Marcin. Dziecićwiczyły krok w obronie i wymuszanie faulu ofensywnego.

Podobnie jak w Płocku, Marcin rozegrał też z uczestnikami campu pojedynki jeden na jeden, w których wystąpił w roli obrońcy. Początkowo zrezygnował z przewagi wzrostu i bronił na kolanach. Bezlitośnie wykorzystali to dwaj jedenastolatkowie, mierzący niespełna 140 cm, Krzysztof Jaskuła i Filip Merchelski, którzy bez cienia skrupułów wbili Marcinowi po koszu. Po tych dwóch porażkach Marcin bronił już na prostych nogach. Pozostałych śmiałków ani  trochę to nie zraziło i nadal próbowali oni ograć gwiazdora NBA. Sam Marcin zdecydowanie bronił i blokował. Wszystkie próby wejścia pod kosz i oddania rzutu bezpośredni sod tablicybyły błyskawicznie gaszone przez środkowego reprezentacji Polski. Skuteczny sposób na jego pokonanie znalazł 13 letni Janek Orzechowski, który wysokim lobem, ponad rękami blokującego Marcina, trafił do kosza. Zawodnik Phoenix Suns postanowił się odegrać. Janek bronił jak mógł dostępu do kosza, ale i tak nie przeszkodził rywalowi w wykonaniu efektownego wsadu.Niespodziewanie na zakończenie treningu na parkiecie pojawiła się Joanna Markiewicz, świeżo upieczona brązowa medalistka ostatnich koszykarskich mistrzostw Europy U20, zakończonych kilka dni temu w Serbii. . Nasze brązowe medalistki zaledwie wczoraj wróciły z mistrzostw. Marcin pogratulował swojej koleżance po fachu zdobycia brązowego medalu. W meczu o trzecie miejsce Polki pokonały Serbki, a Joanna w ostatniej kwarcie zdobyła bardzo cenne trzy punkty dla swojej drużyny.Dzieci pytały, gdzie Marcinowi grało się lepiej, czy w poprzedniej drużynie Orlando Magic, czy w Phoenix Suns. Środkowy drużyny z Arizony bez wątpliwości odparł, że znacznie lepiej gra mu się w obecnej drużynie.- W Orlando praktycznie nie miałem szansy grać. Pamiętam taki przypadek, gdy w czwartejkwarcie Orlando prowadziło z przewagą 20 punktów. Trener powiedział „Marcin wchodzisz”,a na to Dwight Howard pokręcił palcem i powiedział, że nie wejdę bo Dwight musi sobiepoprawić statystykę. Dziwne było też to, że miałem zakaz wykonywania rzutów do kosza,musiałem oddawać piłkę rozgrywającemu. Miałem to tak wpojone, że początkowo, poprzejściu do Phoenix, zamiast rzucać oddawałem piłkę innym zawodnikom, aż w przerwiejednego z meczów trener mnie zapytał „ile oddajesz rzutów na treningu”, na co jaodparłem „400, 500 Panie trenerze”. „No to rzucaj” odpowiedział trener. Nie musiał mi tegopowtarzać – powiedział Marcin.Na pytanie dziecka, kto jest ulubionym zawodnikiem Marcina w NBA, odparł że jest nim Ryan Anderson silny skrzydłowy Orlando Magic.- To mój największy przyjaciel w NBA. Nadal utrzymujemy ze sobą bardzo bliski kontakt. Z kolei graczem, którego gra najbardziej mi się podoba, jest Kevin Garnett z Boston Celtics –dodał Marcin.Tytuł MVP olsztyńskiego campu zdobył 13-letni Jakub Ustienny, który w nagrodę otrzymał czapkę NBA i koszulkę z emblematem Phoenix Suns i podpisami wszystkich zawodników drużyny. Marcin wyróżnił jego postawę jako lidera drużyny.

Po wyróżnieniu najlepszego zawodnika campu przyszedł czas na konkurs dla dzieci i zgromadzonych na trybunach widzów. Po nim Marcin rozdawał uczestnikom i widzom autografy oraz pozował do zdjęć. Wszystkie dzieci biorące udział w campi otrzymały koszulki piłki i torby z upominkami.

Organizatorem campów jest Fundacja Marcina Gortata MG13. Jej głównym celem jestpomoc młodym ludziom w realizacji ich marzeń i sportowych ambicji. Organizując campyMarcin chce wpoić swoim fanom pracowitość i determinację – kluczowe w dążeniu doosiągnięcia sukcesu w każdej dziedzinie życia. 

Więcej informacji: Marcin Gortat
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp