Litwa na 7 miejscu

Dodano: 2 lipca 2011 19:35
Litwa na 7 miejscu
Adam Popek, Informacja własna
Obraz własny

W spotkaniu o siódme miejsce klasę pokazały Litwinki. Podopieczne Algirdasa Paulauskasa szybko wypracowały sobie bezpieczną przewagę, której broniły do samego końca. Dzięki temu z honorem mogą pożegnać się z rozgrywanymi w Polsce Mistrzostwami Europy.

Najskutec zniejsze w szeregach Litwy okazały się Egle Sulciute i Ausra Bimbaite, które zanotowały na swoim koncie po 15 punktów. 

Obie ekipy od początku meczu postawiły przede wszystkim na obronę. W związku z tym, trudno było też o efektowne i skuteczne akcje. Wynik spotkania dopiero po niespełna dwóch minutach celną „trójką” otworzyła Ausra Bimbaite, udowadniając tym samym, że jest mocnym punktem swojej reprezentacji. Po tym wyczynie Litwinki wyraźnie uwierzyły w siebie i po kilku akcjach wysunęły się na prowadzenie 11:4. Łotyszki w tym czasie sprawiały wrażenie zagubionych. W obronie nie były już tak konsekwentne jak w pierwszych minutach, a w ataku popełniały zbyt wiele błędów, by odrobić dystans do przeciwnika. Sytuację tą próbowała zmienić Elina Babkina, ale w pojedynkę nie była w stanie wiele zdziałać. W końcówce kwarty Litwinki jeszcze bardziej przycisnęły i za sprawą Sandry Linkeviciene prowadziły po 10 minutach 20:12.

W drugiej kwarcie obraz gry nie uległ zmianie. Na parkiecie nadal dominowały Litwinki, które utrzymywały się na bezpiecznym prowadzeniu. Łotyszki próbowały, co prawda przedrzeć się w strefę podkoszową rywalek, ale generalnie na staraniach się kończyło. Podopieczne Algirdasa Paulauskasa wychodziły, bowiem z większości opresji obronną ręką, dzięki czemu stwarzały sobie możliwość do zdobywania kolejnych punktów. I tak, w połowie kwarty Litwa osiągnęła dziesięciopunktową przewagę i nie pozostawiając tym samym złudzeń, że zależy jej na zajęciu siódmego miejsca w turniejowej hierarchii. Przewagę Litwinek w szczególności można było dostrzec w walce o górne piłki. W ofensywie zebrały one aż 8 piłek, co miało duży wpływ na ogólny rezultat, który po pierwszej połowie brzmiał 34:18.

Po zmianie stron wydawało się, że tym razem to Łotwa przystąpi do ataku. Niemające nic do stracenia podopieczne George’a Dikeoulakosa początkowo faktycznie przejawiały większą aktywność do gry i po trzech minutach zniwelowały straty do 11 „oczek”. Po tych wydarzeniach opiekun Litwy zmuszony był poprosić o czas.  I jak się później okazało, ta przerwa w znacznym stopniu pomogła Litwinkom. W połowie trzeciej „ćwiartki”, jednak w poczynaniach Litwinek nie było widać jakiejś znaczącej poprawy. Nadal niezwykle męczyły się z rywalkami, które bardzo powoli, ale skutecznie zmniejszały dystans, jaki dzielił obie ekipy. W szeregach Łotyszek szczególnie mogła się podobać gra Liene Jansone, która dwukrotnie przymierzyła z okolic siódmego metra. Tym samym, przed decydującą batalią wynik na tablicy świetlnej brzmiał 41:49, w związku z czym Litwinki nie mogły być jeszcze pewne swego.

Na ostatnią część spotkania koszykarki z Litwy wyszły o wiele bardziej skoncentrowane. Efektem tego szybko odskoczyły na dwucyfrowe prowadzenie i ponownie kontrolowały przebieg gry. Łotyszkom nie pomagały już nawet popisy Babkiny, która w pojedynkę starała się rozmontować obronę przeciwnika. Na nic zdawały się też starania Gunty Basko. Ostatecznie, bowiem to Litwa zwyciężyła 75:56 i znalazła się na siódmym miejscu rozgrywanych w Polsce Mistrzostw Europy.

Łotwa - Litwa 56-75 (12:20, 6:14, 23:15, 15:26)

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp