Ewelina Kobryn: EuroBasket trochę nas przerósł

Dodano: 22 czerwca 2011 22:43
Ewelina Kobryn: EuroBasket trochę nas przerósł
Adam  Popek, Informacja własna
MediaWiki

Przegraną z Łotwą, Polki pogrzebały szansę na awans do rundy finałowej. W środowej potyczce w naszej ekipie ponownie najlepsza była Ewelina Kobryn, która zdobyła 13 punktów. O zadowoleniu z tego tytułu jednak, nie mogło być mowy.

Co zawiniło w ostatnich dniach i dlaczego żegnamy się z turniejem na tym etapie?

Adam Popek: Po raz kolejny byliśmy świadkami emocjonującego meczu z udziałem naszej reprezentacji, jednakże trudno mówić o jakimkolwiek zadowoleniu, skoro przegrywamy mecz o życie.

EK: Przez chwilę można było jeszcze mieć nadzieję, że Francuzki przegrają z Hiszpankami i będziemy mieć jeszcze możliwość dalszej walki o awans, ale wobec zwycięstwa Francji, nadzieje są praktycznie zerowe. To był nasz mecz o życie i nie wykorzystałyśmy szansy, jaka była nam dana. Największe nadzieje wiązałyśmy właśnie z wyeliminowaniem Łotyszek, ale to się nie udało. Jesteśmy bardzo rozczarowane, zwłaszcza, że do połowy grałyśmy dobrą koszykówkę. Co prawda nie zdobyłyśmy kilku łatwych punktów, mając ku temu wyśmienite okazje, ale w drugiej kwarcie zagrałyśmy konsekwentnie i dzięki temu byłyśmy na prowadzeniu. 

AP: Dużo mówiło się o wyciąganiu wniosków z popełnianych dotychczas błędów, a tymczasem znów dał o sobie znać największy mankament zespołu, czyli przeplatanie dobrych fragmentów słabymi.

EK: No właśnie tych dobrych fragmentów jest za mało. Wydaje mi się, że jeśli zanotowałybyśmy jeszcze przynajmniej ze dwa podobne momenty, to mecz byłby wygrany. Jednak, jak widać EuroBasket trochę nas przerósł. Na dzień dzisiejszy niestety nie możemy sobie poradzić, nie możemy się wybić wyżej. Na pewno w tym wszystkim brakuje punktów, bo tu nie jest decydująca tylko obrona, ale też skuteczność w ataku. Szkoda, że w naszym wykonaniu tych punktów było za mało. Za mało było na Łotwę, ale też Czarnogórę i Hiszpanię. 

AP: W czym zatem Łotyszki były lepsze?

EK: Były konsekwentne. Na boisku szukały się nawzajem, grały koszykówkę zbliżoną do Francuzek. Nie podejmowały pochopnych decyzji w ataku, a kilka akcji skończyły właściwie sam na sam z koszem, co o czymś świadczy. No i oczywiście te nieszczęsne kontrataki. Rywalki bardzo dobrze wykorzystywały ten element do powiększania przewagi, a my nie potrafiłyśmy należycie spożytkować tego elementu. 

AP: Na czym polegał problem naszej reprezentacji w ataku?

EK: Nie ma tutaj jakiegoś wielkiego problemu. Chodzi po prostu o to, że nie jesteśmy skuteczne. Na dzień dzisiejszy czegoś brakuje. Każda z nas na pewno zdaje sobie sprawę z tego, jakie błędy popełniła, gdzie zawiniła. Nie ma co, zatem oceniać tutaj każdego po kolei, bo my wszystkie chciałyśmy ten mecz wygrać i dążyłyśmy do tego, żeby awansować dalej. Chciałyśmy wyjść również z tej grupy i znaleźć się w Łodzi. W tym momencie nie ma sensu obarczać kogokolwiek winą za to co się stało.  

Adam Popek

Adam Popek

Jako redaktor portalu odpowiadał za tworzenie i koordynowanie treści dotyczących krajowej i międzynarodowej koszykówki. Dbał o rzetelność publikowanych informacji, analiz oraz wywiadów z zawodnikami i trenerami. Jego praca pomagała rozwijać społeczność fanów koszykówki i budować pozycję portalu jako wiarygodnego źródła wiedzy o tej dyscyplinie.

Czytaj więcej najlepszych treści tego autora!
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp