Sylwetki z Draftu 2011: Brandon Knight
Dodano: 21 czerwca 2011 14:30
Autor: Cezary Szwarc, cavs.blox.pl
Zdjęcie: Obraz własny
Wychodząc naprzeciw Waszym prośbom, przedstawiamy cykl, w którym każdego dnia - po dwie - pojawiać się będą sylwetki graczy z przewidywanej czołówki zbliżającego się wielkmi krokami Draftu NBA:
Brandon Knight przyszedł na świat 2 grudnia 1991 roku w Fort Lauderdale na Florydzie jako syn Efrema i Tonya'i Knightów. Mierzy 191 centymetrów wzrostu, waży 80 kilogramów i jest rozgrywającym. Knight obok Kyrie'go Irvinga oraz Kemby Walkera jest uważany bezsprzecznie za czołowego zawodnika na pozycji numer jeden, a powszechna opinia plasuje go w środku - za Irvingiem, a przed Walkerem. Losy Knighta będą w dużej mierze zależeć od tego kogo "Kawalerzyści" podejmą z pierwszym pickiem. Jeśli Irvinga - tematu Knighta nie ma. Natomiast jeśli poszliby w kierunku opcji ze skrzydłowym Derrickiem Williamsem - Brandon byłby ich faworytem do selekcji numer cztery. Trzeba także pamiętać o wybierających z "trójką" Utah Jazz, gdzie po transferze Derona Williamsa do New Jersey Nets jest zapotrzebowanie na obwodzie, bowiem klub - też w przebudowie - nie wiąże wielkiej przyszłości z dobrym, ale nie wybitnym Devinem Harrisem. Można spotkać opinie, które ukazują Knighta jako młodego Jasona Terry'ego albo Gilberta Arenasa. On sam zaś chciałby rozwinąć swoją grę na wzór Chrisa Paula. "To intrygujący talent z przyszłoscią w jasnych barwach przed sobą. Nie jest kompletny, ale ma dopiero 19 lat i sporo czasu nad dopracowaniem mankamentów. Spod ręki Johna Calipariego wychodzili już przecież niedawno Derrick Rose, Tyreke Evans, czy John Wall więc wygląda na następnego w tej linii. Nie zostanie długo na "tablicy" - pewna pierwsza piątka." - raportuje Tyler Ingle, analityk z DraftNet. Szkoła średnia Brandon Knight uczęszczał do Pine Cres School - działającej w obrębie jego rodzinnego Fort Lauderdele. Nie wyróżniał się niczym specjalnym przez dwa pierwsze lata (freshman, sophomore) - ot zwykły dzieiak potrafiący grać w kosza jakich w Ameryce wiele. Eksplodował dopiero w trzecim roku - jako junior, gdy na mecz zapisywał przeciętnie 31.8 punkta, 8.7 zbiórki oraz 5.6 asysty i trzy przechwyty. Pine Cres School Panthers doprowadził do Mistrzostwa Stanowego, a w finale rzucił 27 oczek, zebrał 8 piłek i rozdał 4 asysty. Otrzymał w tamtym sezonie (2008/2009) nagrodę Gatorade National Boys Basketball Player of the Year - przyznawaną przez dziennikarzy z całego kraju - zostawiając w pokonanym polu... 552 tysiące innych młodzieńców. Świetny był także w ostatnim roku gry w szkole średniej. Ponownie otrzymał wyróżnienie Gatorade'a, a w słynnym meczu McDonald's All-American rozegranym w 2010 roku w Columbus (Ohio) trafił zwycięskie punkty dla Zachodu rzutem za trzy. Brał również udział w innych znanych klasykach dla licealistów - Nike Hoop Summit oraz Jordan Brand Classic. Nie obronił natomiast z Panterami Mistrzostwa Stanowego ponieważ pomimo awansu do finału - nie był w stanie zagrać w nim (vs. Rickards HS z Tallahassee) na sto procent po kontuzji pachwiny odniesionej w pofinałowej potyczce. Szkołę średnią Brandon kończył jako drugi najlepszy punktujący stanu Floryda w historii (3.515 oczek), a istnieje duże prawdopodobieństwo, że gdyby nie opuszczone siedemnaście gier jako junior - byłby pierwszy. Nie przejmował się tym jednak zbytnio bo do skrzynki pocztowej spłynęły dziesiątki propozycji z koszykarskim stypendium. College Knight został przez stację ESPNU 100 uznany czwartym najlepszym w kraju prospektem wchodzącym do NCAA, a serwisy Rivals.com oraz Scout.com przyznały mu szóstą lokatę. Rozgrywający rozważał głównie pomiędzy Connecticut, Kansas, Syracuse i Kentucky. Wybrał ostatnią opcję i 14 kwietnia minionego roku ogłosił, że doszedł z tamtejszym uniwersytetem do porozumienia. Listu intencyjnego od razu nie podpisał, ponieważ - słusznie - odradzono mu to ze względu na niejasną wówczas sytuację trenera Kentucky Wildcats - Johna Calipariego, kuszonego ofertami z NBA. W sierpniowym - nieoficjalnym - debiucie przeciwko Windsor Lancers (Kanada) miał 31 oczek, 7 zbiórek, 4 asysty i 0 strat w wygranej 95:62. Podczas swojego pierwszego (i ostatniego) sezonu w NCAA zdobywał statystycznie 17.3 punkta, 4.2 asysty oraz 4 zbiórki w 36 minut. Rzucał ze skutecznością 42 procent za dwa oraz 38 procent za trzy. Z linii osobistych mieścił w koszu 80% prób. Jako lider Kentucky - wygrał z kolegami Mistrzostwo SEC, a w głównym turnieju NCAA Dzikie Koty dotarły aż do Final Four (porażka 55:56 z Conneticut). Knight po rozgrywkach uznał, że nie ma co czekać i zadeklarował się do Draftu NBA 2011 - znacznie wzmacniając jego siłę jako nieprzeciętny zawodnik. Wkrótce znalazł agenta i nie mógł już tym samym wrócić do NCAA. Może za to oglądać notorycznie swoją osobę w czołówce mocków naboru. Silne i słabe strony Największe pozytywy jakie z gry Knighta wymieniają skauci to: - Głowa na karku, bardzo dobry wzrost. - Szybki pierwszy krok, świetne penetracje. - Doskonały w "otwartym" boisku, dobre decyzje w kontrach. - Znalezienie sobie pozycji do rzutu, duży arsenał zwodów. - Ma opinię (z HS i Kentucky) świetnego w crunch-time. - "Szybkie" stopy i zasięg ramion pomagają mu często ustać w obronie przed swoim rywalem, nawet jak popełni błąd. - Potencjał do zostania na obwodzie lock-down defender'em w NBA. - Dojrzały, uwielbia rywalizację, żyje meczami. - Godna podziwu etyka pracy, charakter (potrafi "ruszyć" szatnią). Jako główne niedoskonałości Brandona wspomina się: - Bardziej scorer niż klasyczny rozgrywający. - Niepokojące skłonności do tracenia piłki. - Musi nabrać masy mięśniowej by oddalić ryzyko kontuzji po zderzeniach z potężnymi fizycznie rywalami w NBA (nawet na obwodzie). - Podanie solidne, ale do poprawy jeśli chce więcej asystować. Cytat o Knight'cie "Jeśli Brandon Knight zdecyduje się przystąpić do Draftu to brałbym go z pierwszym numerem." - Magic Johnson w trakcie sezonu NCAA. Ciekawostki i Mix - Ulubiona drużyna Knighta w NBA to Phoenix Suns. - W futbolu amerykańskim najbardziej wspiera natomiast Indianapolis Colts oraz Saint-Louis Rams (co ciekawe - Rams zaczynali w... Cleveland). - Jeszcze do niedawna nosił długie cornrowsy. - Nie znosi... cheerleaderek. W wolnym czasie uwielbia ogrywać tatę w grze na jeden kosz. Jak mówi - to zemsta za to, że go blokował jak był maluchem.Autor: Adam Wałaszyński * "Sylwetki z Draftu 2011" to autorski cykl Polskiej Strefy Fanów Cavs, którą autor artykułu współprowadzi.