Brown kompletuje sztab trenerski
Mike Brown będzie siedział od przyszłego sezonu na bardzo gorącym krześle. Nie każdy potrafi sprostać realiom Hollywood.
Często krytykowany za jednowymiarowe prowadzenie Cleveland Cavaliers trener trafił do najbardziej bezlitosnego z koszykarskich środowisk.
Pod tym względem z L.A. może się równać chyba tylko Nowy Jork. Tu nie ma miejsca dla słabeuszy. Mike Brown jest jednak spokojny i pewny siebie. Póki co kompletuje sztab asystentów.
Jak na razie bardzo poważnymi kandydatami są Scott Roth (dotąd asystent w Toronto Raptors), Quin Snyder (dotąd ekspert od rozwoju graczy w Philadelphia 76ers) i Jim Boylen (dotąd trenera Uniwersytet Utah). Pewnymi konsultatami są już włoski trener-legenda Ettore Messina, a także być może John Kuester (ostatnio mało udana przygoda z Detroit Pistons). Nie wyklucza się też Chucka Persona.