Valanciunas czy Kanter - kto dla Cavs?
Kierownictwo Cleveland Cavaliers ma spory dylemat, kogo wybrać z czwartym numerem Draftu, bo pierwszy jest raczej zaklepany, najprawodopodobniej dla Kyrie Irvinga.
Dylemat jest jednak inny.
Kierownictwo Cavs zastanawia się między dwoma centrami - Litwinem, znanym z europejskich boisk Jonasem Valanciunasem oraz znanym z uczelni Kentucky, Enesem Kanterem.
Problem z Valanciunasem jest jednak taki, że musiałby on wykupić swój kontrakt. Nie wiadomo, jak cała sprawa będzie się miała z proceduralnego punktu widzenia. Jeżeli będą z tym problemy, wybór padnie na Kantera, chociaż klub woli jednak Litwina, bo ponoć znacznie wyżej ocenia on pułap, na jaki mógłby się wznieść.
"Obaj są ryzykownymi wyborami. Mają zalety. Wybierając teraz Kantera robisz to dlatego, że jest trochę bardziej oszlifowany w ataku i ma lepsze ciało, gotowe na NBA już teraz. Z kolei Valanciunas jest przez wielu ekspertów oceniany jako najlepszy gracz w tym Drafcie, ale za kilka lat. Przed nim jeszcze długa droga" - mówi analityk ESPN, Chad Ford.