Przed spotkaniem Polska - Niemcy: Walka o wszystko!

Dodano: 19 czerwca 2011 12:43
Przed spotkaniem Polska - Niemcy: Walka o wszystko!
Adam Popek, Informacja własna
WikiMedia

Z pewnością nikt nie oczekiwał, że drugi mecz Polek na EuroBaskecie będzie miał aż tak wielką rangę. Porażka z Czarnogórą sprawiła jednak, że z Niemkami przyjdzie nam stoczyć bój, którego stawką będzie awans do kolejnej rundy.

Dzieje się tak tym bardziej dlatego, że ostatni grupowy pojedynek Polki stoczą z o wiele wyżej notowaną Hiszpanią, która póki co wydaje się być poza naszym zasięgiem.

Nie da się ukryć, że historia lubi kojarzyć Polskę i Niemcy w tak arcyważnych starciach. Dziś zarówno Polki, jak i nasze zachodnie sąsiadki walczą o być, albo nie być w tym europejskim czempionacie. Różnica polega jednak na tym, że dla Niemek sukcesem jest już sama obecność na turnieju, a Polki, przynajmniej w założeniach celują w pierwszą piątkę dającą awans do przyszłorocznych Igrzysk Olimpijskich.

Wierzę, że możemy grać lepiej i wkrótce to zaprezentujemy. Mogę obiecać, że będziemy walczyć do samego końca. – mówiła po meczu z Czarnogórą, Paulina Pawlak. Słowa naszej rozgrywającej choć w pewnym stopniu pozwalają wierzyć, że Polki nie poddadzą się tak łatwo. Falstart na inaugurację z pewnością nie był przyjemnym doznaniem, ale faktem jest też, że takie porażki często wyzwalają dodatkową wolę walki i jeśli ta złość wyzwoliła się w naszym narodowym zespole, to życzylibyśmy sobie, by eksplodowała właśnie w niedzielny wieczór.

By jednak móc powrócić do gry, Polki nie mogą popełnić błędów z pierwszego meczu. W sobotę zagrałyśmy zdecydowanie poniżej oczekiwań. Nie trafiałyśmy z dogodnych pozycji, popełniałyśmy zbyt wiele strat, a obrona też pozostawiała zbyt wiele do czynienia. – na gorąco oceniała Ewelina Kobryn. I trudno się z tym niezgodzić. W ataku Polki grały na fatalnej skuteczności, a w obronie pozostawiały rywalkom zbyt wiele swobody, co wynikało z braku dyscypliny taktycznej. Nie ulega więc wątpliwości, że w pojedynku z Niemkami podopieczne trenera Maciejewskiego muszą być skoncentrowane od pierwszej do ostatniej sekundy.

Paradoksalnie na plus dla Niemek może oddziaływać fakt, że brały one udział w dodatkowym turnieju kwalifikacyjnym, który zakończył się właściwie przed kilkoma dniami. Przez to, są w rytmie meczowym i w ich przypadku trudno będzie o słabe przygotowanie do meczu. Zresztą nasze najbliższe rywalki już w konfrontacji z Hiszpankami, mimo porażki, dobitnie pokazały, że należy się z nimi liczyć w kontekście walki o awans z grupy.

Polska ma jednak to do siebie, że jak mało kto potrafi podnosić się po porażkach. Pora więc, by ekipa prowadzona przez trenera Dariusza Maciejewskiego pokazała charakter i bez względu na wszystko walczyła o pierwsze zwycięstwo na Mistrzostwach Europy, które z pewnością podniosłoby morale zespołu, a także otworzyło drogę do kolejnej rundy.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp