Sylwetki z Draftu 2011: Derrick Williams
Dodano: 18 czerwca 2011 15:04
Autor: Cezary Szwarc, cavs.blox.pl
Zdjęcie: Obraz własny
Wychodząc naprzeciw Waszym prośbom, przedstawiamy cykl, w którym każdego dnia - po dwie - pojawiać się będą sylwetki graczy z przewidywanej czołówki zbliżającego się wielkmi krokami Draftu NBA:
Derrick Williams urodził się 25 maja 1991 roku w La Mirada w Kalifornii. Mierzy 203 centymetry wzrostu i waży 109 kilogramów. Jest skrzydłowym, który jednak częściej w NCAA występował na "czwórce" niż "trójce". Williams obok Kyrie'go Irvinga jest uznawany za największy talent obecnego Draftu - aczkolwiek mało kto widzi go wybranego przed rozgrywającym urodzonym w Australii, którego sylwetkę przybliżaliśmy w poprzednim odcinku. Do jednej z tych osób należy z pewnością sam Derrick - uważający się za najlepszego zawodnika naboru od majowego Draft Combine w Chicago, gdzie stwierdził: "Zasługuje na jedynkę. Jestem najbardziej gotowy ze wszystkich na NBA", "Jestem największą osobowością z tej grupy. Jeśli Cleveland mnie wybierze to mogę zastąpić tam LeBrona. Jestem w stanie to zrobić. Moja osoba to brakujący element w Cavs. Musiałbym tylko zmienić mój numer - 23." Podczas, gdy wiele osób odebrało to za nadmiar pychy i jeszcze bardziej zbliżyło się do skromnego Irvinga - Williams zapewnia, że jest po prostu pewny siebie i wierzy we własne umiejętności, a to, że już celuje w nagrodę dla Najlepszego Debiutanta to przejaw ambicji i chęci rozwoju. Określany przez skautów jako "Andre Iguodala z rzutem" lub "szybszy David West". Szkoła średnia Derrick pierwsze poważne kroki stawiał w miejscowej La Mirada High School. Rhoma Moore, jego mama, zaznacza, że grał z powodzeniem w koszykówkę, bejsbol i piłkę nożną, ale wymogła na nim decyzję by wybrał tylko jeden sport i mu się totalnie poświęcił. Padło na basket, gdzie nie było jednak z początku łatwo. Steve Schuster, trener La Mirada HS, wspomina iż jeszcze w swoim drugim roku w szkole średniej Williams był wchodzącym z ławki, a trzon drużyny stanowiło dziewięciu "seniorów". Derrick sam wkrótce wszedł w czwarty rok szkoły średniej, został "seniorem" i eksplodował notując średnio 25 punktów oraz 12 zbiórek na mecz. Otrzymał za tamten sezon (2008/2009) wiele nagród - między innymi "Player Of The Year" przyznawany przez czołowy dziennik w Kalifornii, Los Angeles Daily News. Miał spory wybór koszykarskich stypendiów z Collegu, ale nie był gwiazdą. ESPN sklasyfikował go na... 72 miejscu wśród debiutantów NCAA. Co ciekawe Williams w trzech potyczkach jakie miał okazje rozegrać w High School w swoim regionie przeciwko szkołom z zawodnikami z "top 30" tamtego rankingu - rzucał statystycznie aż... 37.7 punkta. College: Derrick Williams wybrał pierwotnie Uniwesytet Południowej Kalifornii, ale na skutek rezygnacji tamtejszego trenera Tima Floyda - wycofał się. Bardzo szybko zrekrutował go później coach Sean Miller z Uniwersytetu Arizony i Williams został "Dzikim Kotem". W pierwszym roku gry ("freshman") legitymował się uznanymi średnimi na poziomie 15.7 oczek oraz 7.1 zebranych piłek. Najlepsze wciąż jednak dopiero czekało... Skalę jego talentu objawił "sophomore year", czyli ten niedawno dla niego zakończony. Derrick zdobywał przeciętnie w meczu 19.5 punkta, 8.3 zbiórki, 1.1 asysty, a także przechwyt i 0.7 bloka, natomiast potrzebował do tego tylko dwóch minut więcej (30) niż w debiutanckich rozgrywkach. Ponadto, poprawił skuteczność z pola na 60% z 57%, ale przede wszystkim - z dystansu, gdzie do tej pory miał celność 25%, a podniósł ją aż do.... 57%. Z Arizoną dotarł wysoko w Turnieju NCAA, bowiem dopiero w fazie Elite Eight zostali zatrzymani (63:65) przez Connecticut, późniejszego zwycięzcę całej imprezy. Rundę wcześniej Williams i spółka wyeliminowali z kolei niespodziewanie Kyrie'go Irvinga i jego Duke, a Derrick z 32 punktami miał w tym największy udział. Na skrzydłowego "Dzikich Kotów" spadło wiele wyróżnień za drugie rozgrywki w NCAA - "Pac-10 Player of the Year", "Naismith Player of The Year", czy "First-team All-American" magazynu Sports Illustrated. 13 kwietnia br. Williams stwierdził jednak, że to na tyle jego przygody z akademickimi parkietami i zadeklarował się do Draftu, którego kwestionowaną siłę natychmiast znacznie wzmocnił swoją kandydaturą... Silne i słabe strony: Do największych pozytywów w grze Williamsa skauci zaliczają: - Inteligencję boiskową, mentalność "walczaka". - Dobry strzelec, dysponujący też rzutem z dystansu. - Agresywnie kończy pod tablicami, jeden z największych atletów w NCAA. - Uwielbia "ugryźć" obie strony parkietu. - Świetna gra przodem i tyłem do kosza. - Znakomity pierwszy krok przy minięciu i równie dobry drugi krok przy dwutakcie. - Skuteczny, dobra selekcja rzutów, rzadko oddaje złe próby. Jako potencjalne minusy u Derricka wskazuje się z kolei: - Brak określonej pozycji w NBA (on sam utrzymuje, że będzie to "trójka"). - Zbyt niski na idealnego silnego skrzydłowego. - Czasami wykonanie "jego akcji" zajmuje mu sporo sekund. - Rzadko, ale bywa nieregularny. Cytat o Williamsie"To świetny zawodnik, partner z drużyny i kumpel. Gdziekolwiek trafi, będą mieć z niego wielki pożytek na lata." - Kevin Parrom, kolega z Arizona Wildcats 2011. Ciekawostki i Mix - Lubi muzykę, zwłaszcza zespół Red Hot Chili Peppers. - Wolny czas najchętniej spędza na plaży. - Uwielbia stare produkcje telewizyjne takie jak The Fresh Prince of Bel Air. - Ma starszą od siebie siostrę - La Tonię.Autor: Adam Wałaszyński
* "Sylwetki z Draftu 2011" to autorski cykl Polskiej Strefy Fanów Cavs, którą autor artykułu współprowadzi