Witamy na EuroBaskecie

Dodano: 17 czerwca 2011 22:19
Witamy na EuroBaskecie
Adam Popek, Informacja własna
Obraz własny

Już w sobotę w naszym kraju rozpoczną się Mistrzostwa Europy kobiet. Nie da się ukryć, że mimo wszystkich przeciwności i niedociągnięć jest to wielkie wydarzenie, które zgromadzi wokół siebie wielu ludzi. Dotyczy to zarówno osób, ściśle związanych z koszykówką, jak i tych, którzy amatorsko lubią popatrzeć na basket.

Jak prezentuje się wizja całej imprezy na kilkanaście godzin przed jej rozpoczęciem?

Główną uwagę, siłą rzeczy, skupia reprezentacja Polski. W końcu to ona jest gospodarzem i dla wielu pewnie jako jedyna drużyna tych Mistrzostw nie jest obojętna. Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że brak takich zawodniczek jak Agnieszka Bibrzycka może negatywnie odbić się na postawie całej ekipy. Jednakże, negatywne nastawianie się w stosunku do  zespołu trenera Maciejewskiego nie ma większego sensu. Po pierwsze, ciągłe narzekanie z pewnością nie pomoże w osiągnięciu dobrego wyniku, a po drugie, zamiast trzech głównych nieobecnych zawodniczek, pojawiły się inne koszykarki, które również z Orzełkiem na piersi będą gryźć parkiet. I choć teoretycznie ich klasa jest nieco mniejsza, to jednak należy pamiętać, że najważniejsze jest to, jak funkcjonuje cały kolektyw. A chyba nikogo nie trzeba przekonywać, że razem można więcej?

Osobną kwestią jest organizacja całego turnieju. Przykre jest to, że przywilej bycia gospodarzem najważniejszego czempionatu w koszykówce żeńskiej na Starym Kontynencie dla niektórych jest wrzodem na d… . Oczywiście zdaję sobie sprawę z trudów pozyskania sponsorów czy partnerów wśród różnych kontrahentów oraz z tego, że w dzisiejszych czasach wszystko musi się opłacać. Jednakże pewne kwestie, mimo iż łatwe do załatwienia, czy też ogarnięcia, nie są powinny być dopracowane w stu procentach, tak, by nikt z zainteresowanych, a tym bardziej uczestniczących, nie odczuł demotywującej niechęci. Niestety to nam nie wyszło. Jeszcze kilka tygodni temu był wielki problem z organizacją serii finałowej w Łodzi, której włodarze za nic nie chcieli zgodzić się na ustalone wcześniej warunki kontraktowe. Jednym słowem, maksymalnie chcieli obniżyć koszty imprezy. No i udało im się. Tyle, że niesmak pozostał. Druga sprawa to kompletny brak rozreklamowania Mistrzostw. W dzisiejszy czasach, chcąc nie chcąc aby osiągnąć sukces, własny produkt trzeba rozreklamować. Skoro czynią to kluby NBA, które tak czy owak zrzeszają wokół siebie miliony fanów, tym bardziej powinniśmy to czynić my. Niestety, wzmianka w Przeglądzie Sportowym czy szósta w kolei wiadomość w telewizyjnym „Sporcie” to troszkę za mało. Upust emocjom w pewnym momencie dały nawet same zawodniczki, które wyraziły swoje „ale”. W specjalnym piśmie. No i trudno się dziwić. W końcu nasze reprezentantki też mają uczucia i zależy im na tym, żeby turniej udał się pod względem zarówno sportowym, jak i organizacyjnym.

Ale skoro same zawodniczki apelowały o odrzucenie wszelkich sporów i zjednoczenie się, trzeba to uczynić. W myśl tego warto wspomnieć także o pewnych plusach, których przecież też nam nie brak. Zarówno stolica ery Gierka i jej niepowtarzalny w skali światowej Spodek oraz piękna Bydgoszcz potrafią zauroczyć każdego kibica. Gdy jeszcze do tego dodamy fakt, że każdy koneser koszykówki na wstępie będzie miał możliwość oglądania trzech meczów dziennie, nie powinniśmy się martwić o wrażenia. Poza tym dzięki swojej pomysłowości, my Polacy, zawsze jesteśmy w stanie wybrnąć z wielu sytuacji i stanąć na wysokości zadania. Potem przyjdzie kolej na Łódź i piękną Atlas Arenę, której blasku nie przysłoni nawet sąsiadujący z nią stadion ŁKS-u, zwany pieszczotliwie przez kibiców „Estadio Da Gruz”. Tam również można być pewnym dobrej atmosfery o czym przekonaliśmy się choćby w trakcie zeszłorocznych eliminacji do ME mężczyzn. Do tego wszystkiego chciałbym jeszcze dodać, że pięknie byłoby na początku lipca zobaczyć Polki właśnie w tym mieście…

Czy sen się spełni? To zależeć będzie od formy naszych reprezentantek oraz wsparcia ze strony kibiców, które jest tak bardzo potrzebne. Pchajmy ten wózek razem – do Łodzi!

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp