Dan Gilbert: W NBA nie ma drogi na skróty...

Dodano: 13 czerwca 2011 13:43
Dan Gilbert: W NBA nie ma drogi na skróty...
Cezary Szwarc, Informacja własna
Obraz własny
O swoistej wojnie na słowa pomiędzy LeBronem Jamesem, który niecały rok temu opuścił Cleveland Cavaliers i Danem Gilbertem – właścicielem Cavs, słyszymy od tamtego czasu dosyć systematycznie. A to Gilbert „obsmarował” Jamesa po popularnej „The Decision” w liście, by ten mógł się odwdzięczyć i powiedzieć kultowe „Karma jest s*ką”, kiedy Winno-Złoci odnieśli niesamowicie upokarzającą porażkę w pojedynku z Los Angeles Lakers w styczniu. Heat nie udało się wygrać  w Finałach z Mavs, więc Dan Gilbert musiał zaistnieć ponownie...Kiedy „Król James” w lipcu 2010 roku ogłosił, że „przenosi swoje talenty” do Miami, ekscentryczny właściciel zapewniał załamanych kibiców Cavaliers, że zrobi dosłownie wszystko co w jego mocy, aby tytuł mistrzowski prędzej pojawił się w Ohio, niż na południowej Florydzie. Kilka dni po tej wypowiedzi i kontrowersyjnym liście do kibiców Gilberta, LBJ na oficjalnym przedstawieniu fanom w Miami „Wielkiej Trójki” mówił, że zamierza zdobyć dla swojego nowego klubu „nie jedno, nie dwa, nie trzy, nie cztery (i tak dalej) mistrzostw.”. Dziś nad ranem, kiedy LeBron z opuszczoną głową zmierzał do szatni, po tym jak rozegrał najgorszą serię w playoffach w swojej karierze, Gilbert logował się już na swoim koncie na twitterze, aby napisać tam krótko: „Gratulacje dla Marka (Cuban) i całej organizacji z Dallas. Mavs NIGDY się nie zatrzymali i nie odpuścili, dzięki czemu teraz mogą cieszyć się z pierścieni mistrzowskich. Zapamiętajcie to wszyscy: Nie ma żadnych dróg NA SKRÓTY, ŻADNYCH.”
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp