Przed game 6: Heat na krawędzi
Dodano: 12 czerwca 2011 22:48
Autor: Cezary Szwarc, Informacja własna
Zdjęcie: Obraz własny
Już dziś w nocy o godzinie 2.00 czasu polskiego rozpocznie się szósty pojedynek finałowej serii pomiędzy Dallas Mavericks i Miami Heat. Rywalizacja, która wraca właśnie do Miami może się tam już dziś zakończyć, jeśli podopieczni Ricka Carlisle zachowają zimną krew, a ekipa gospodarzy nadal będzie zawodzić w czwartej kwarcie...Jeśli mowa o zamykaniu serii przez Mavericks, to historia podpowiada nam, że większe szanse są na to, żeby to właśnie oni wygrali dzisiejszy pojedynek i sięgnęli po mistrzostwo NBA. W podobnej sytuacji do tej aktualnej, ekipa z Teksasu stawała bowiem trzykrotnie i za każdym razem potrafiła zamknąć rywalizację w szóstym pojedynku. „To instynkt zabójcy. Rozumiemy, że nie można dać rywalowi nadziei na wygraną w game 7. Po prostu kończysz sprawę najszybciej jak potrafisz.” - komentował te doniesienia Tyson Chandler. Według zakochanych w statystykach amerykanów, sytuacja może się jednak tym razem odwrócić, ponieważ wyliczyli oni, że LeBron James w historii swoich występów, kiedy w meczach posezonowych stawał na krawędzi przedwczesnego zakończenia sezonu, zawsze notował dużo wyższe statystyki, niż jego średnie z danych playoffów. Dokładnie rzecz biorąc, James w tego typu pojedynkach zaliczał średnio 31.0 punktu, 10.1 zbiórki i 7.5 asysty, co jest o niebo lepszym wynikiem, od jakże mizernie wyglądajacych przy jego umiejętnościach 17.2 punktu, 7.8 zbiórki i 7.0 asysty, które notuje w dotychczas rozegranych meczach finałów.