Słodka zemsta Barcelony
Regal FC Barcelona pewnie pokonała wczoraj przed własną publicznością zespół Mistrza Hiszpanii - Caja Laboral Baskonię 78:62 wychodząc na prowadzenie 2:0 w półfinałowej serii do trzech zwycięstw. Tym samym są bliscy wyeliminowania rywala, z którym przegrali zeszłoroczny finał.
W pierwszym meczu Barcelona wygrała 86:71.
Pierwsze starcie wyrównane było tylko w pierwszej jego części. W trzeciej kwarcie "Barca" zdobyła aż 32 punkty - tracąc 20, odskakując na bezpieczną przewagę rywalom. Aż czterech graczy gospodarzy zdobyło po 17 punktów- Ndong, Navarro, Lorbek i Anderson.
W zespole gości walkę podjęli Mirza Teletovic - 23 punkty i Marcelinho Huertas wraz ze Stanko Baracem, ktorzy dorzucili po 17 punktów.
David Logan po raz kolejny cieszył mniejszym zaufaniem u trenera Dusko Ivanovica, gdyż na parkiecie przebywał zaledwie przez niecałe 7 minut, w czasie których zgromadził na swoim koncie 3 punkty i jedną asystę.
W drugim spotkaniu było więcej emocji, jednak Barcelona wykazała się większą determinacją w ostatniej kwarcie, którą pewnie wygrała 25:15. Najskuteczniejszym graczem był Alan Anderson -12 punktów, a o jedno "oczko" mniej uzyskał Słoweniec - Jaka Lakovic. Warto jednak w tym miejscu zaznaczyć, że wszystkich dwunastu graczy gospodarzy punktowało w tym spotkaniu.
Wśród gości najlepiej zaprezentowali się San Emeterio - 14 punktów i Stanko Barac -13 punktów (9zb). David Logan zagrał tym razem 14 minut, ale jego dorobek to jedynie skromne 2 punkty i jedna zbiórka.
Kolejne spotkanie pomiędzy finalistami z ubiegłego roku już w najbliższą środę.