Heat wygrywają i awansują do Finałów NBA!

Dodano: 27 maja 2011 07:44
Heat wygrywają i awansują do Finałów NBA!
Cezary Szwarc, Informacja własna
Obraz własny

Miami Heat wygrali piąty pojedynek Finałów Konferencji Wschodniej z Chicago Bulls 83-80. Dzięki zwycięstwu po emocjonującej końcówce czwartej kwarty, podopieczni Erika Spoelstry awansowali do Finałów NBA, w których zmierzą się z Dallas Mavericks.

Od pierwszych minut starcia gra lepiej układała się gospodarzom, którzy widocznie zmowtywowani i niesieni dopingiem publiczoności grali w pierwszych trzech kwartach najlepszą obronę spośród wszystkich pięciu spotkań z Heat. To właśnie wtedy Bulls zmuszali rywali do wielu trudnych rzutów i strat, co jeszcze na cztery minuty przed syreną końcową pozwalało im utrzymywać wciąż 11-punktowe prowadzenie. Dziś było to jednak wszystko na co było stać ekipę z Chicago... Kiedy „Wielka Trójka” z Miami wrzuciła swój najwyższy bieg, Derrick Rose i spółka mogli tylko patrzeć, jak ich wypracowywana przez ponad 40 minut przewaga topniej z każdą kolejną akcją gości. W końcu na nieco ponad minutę, po trójkach LeBrona Jamesa i Dwyane Wade'a (z faulem), tablica świetlna zaczęła wskazywać remis po 79 punktów. Taki stan rzeczy wyraźnie nie spodobał się MVP sezonu zasadniczego, który rozgrywał kolejną akcję Byków. Młody rozgrywający nie zachował jednak zimnej krwi i piłkę wybrał mu LeBron, który spokojnie rozpoczął ofensywę swojej ekipy. Kilka sekund później pomarańczowy Spalding wpadał już do kosza po rzucie LBJ'a, a zdenerwowany Rose zaraz po wybiciu piłki spod kosza, pognał na drugą stronę parkiet. Tym razem udało mu się wymusić faul i miał wykonywać dwa rzuty wolne, które ponownie mogły doprowadzić do remisu. Rozgrywajacy spudłował jednak jeden z nich, a kilka sekund po zbiórce Heat faulowany był Chris Bosh, który nie zmarnował swoich dwóch szans na linii. Do końca pozostawało jeszcze kilka sekund, a Derrick szukał szansy na wywalczenie dogrywki rzutem za trzy punkty. Piłkę jednak, zaraz po opuszczeniu rąk D-Rose'a sięgnął nieustępliwy w obronie James i miejscowi mogli pożegnać się z marzeniami o grze w wilkim finale NBA. Najlepszymi zawodnikami w zwycięskiej drużynie byli – LeBron James ze swoimi 28 punktami, 11 zbiórkami i 6 asystami, Chris Bosh z 20 oczkami i 10 zbiórakmi i Dwyane Wade, który uzbierał 21 punktów, do których dorzucił jeszcze 6 „desek” i 2 kluczowe podania. Wśród gospodarzy najlepiej spisali się Rose -25 punktów, 5 zbiórek, 8 asysty i Luol Deng – 18 oczek, 7 zbiórek i 4 asysty.
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp