Durant i Harden zdobyli Dallas, jeden do jednego!
Zespoły Oklahoma City Thunder oraz Dallas Mavericks po raz kolejny zafundowały kibicom ofensywną ucztę w Finale Konferencji Zachodniej.
Tym razem jednak podopieczni Scotta Brooksa znaleźli odpowiedź na Dirka Nowitzkiego i wygrali mecz 106:100, wyrównując stan serii na 1:1.
Znaleźli odpowiedź to chyba trochę za dużo powiedziane, bo Niemiec zdobył tym razem "tylko" 29 punktów, ale mimo wszystko goście wciąż potrafili wywieźć wygraną z American Airlines Arena, a przede wszystkim ukraść przewagę własnego boiska.
Największa w tym zasługa dwójki ich graczy. Kevin Durant rzucił 24 "oczka", a rezerwowy James Harden dołożył 23. Podkreślmy jeszcze występ Tysona Chandlera z Mavs - 13 punktów, 15 zbiórek.
Nie byłoby tego zwycięstwa, gdyby nie wielkie zagrania Hardena, Nicka Collisona, Erica Maynora i Daequana Cooka w końcówce meczu. Każdy z nich przyczynił się do utrzymania wątłego prowadzenia w końcówce czwartej kwarty. Wreszcie ławka Thunder spisała się tak dobrze, jak się tego spodziewano.
"Mieliśmy dobry początek czwartej kwarty" - powiedział Durant. "Nie można niszczyć takiej chemii. Dobrze, że trener to zrobił". Mowa o zostawieniu kilku rezerwowych na parkiecie.
"W ogóle nie byliśmy przygotowani na ich ławkę" - mówił Nowitzki.
WIĘCEJ WKRÓTCE!