Polityka draftowa Nets, czyli wyciągnąć coś z niczego
Ostatnie dwa sezony w wykonaniu zespołu New Jersey Nets nie były, delikatnie mówiąc, zbyt zadowalające.
Loteria draftowa nie daje zbyt wiele nadziei na poprawę tej sytuacji. Nic dziwnego, że Billy King chce działać.
Zarząd klubu z Newark pragnie znacznie wyższych wyborów w Drafcie niż te, które posiada. Obecnie są to zaledwie 26. oraz 36. w i tak niezbyt płodnym w dobrych graczy roczniku. Te liczby nie gwarantują nic dobrego na przyszłość, a przecież jakoś trzeba zjednać sobie wymagającą publiczność na Brooklynie.
"Staram się nieco podskoczyć w hierarchii, a być może nawet pozyskać jeszcze jeden wybór. Nie mogę podać wam prawdopodobieństwa, czy to mi się uda, ale będę próbował."
Póki co King odwiedził przeddraftowy obóz organizowany w Chicago przez NBA. Tam obserwował potencjalnych kandydatów do swojego zespołu w treningach wytrzymałościowych i miał możliwość rozmowy z nimi.