Bezkarny Woods
W trakcie ostatniego finałowego spotkania pomiędzy Asseco Prokomem Gdynia, a PGE Turowem Zgorzelec doszło do starcia Qyntela Woodsa i Ivana Żigeranovicia w wyniku, którego ten drugi został mocno poszkodowany. Serb ma złamany nos i do profesjonalnego sportu powróci najwcześniej za miesiąc.
Mimo to, zarząd Polskiej Ligi Koszykówki zdecydował się nie karać Amerykanina za to zajście.
Poniżej przytaczamy treść komunikatu zarządu PLK, jaki został wydany w tej sprawie:
Zarząd Polskiej Ligi Koszykówki S.A. na posiedzeniu w dniu 18 maja 2011 r. rozpatrywał okoliczności sytuacji z meczu nr 152E z dnia 17 maja 2011 r. pomiędzy zespołami Asseco Prokom Gdynia - PGE Turów Zgorzelec. W trakcie tego zdarzenia zawodnik drużyny gości z nr. 4 Ivan Zigeranović doznał urazu twarzy, który wykluczył go z dalszej części meczu.
Zarząd PLK S.A. zapoznał się z raportami komisarza zawodów Pana Zbigniewa Sołtysiaka oraz obserwatora meczu - międzynarodowego instruktora oraz komisarza FIBA - Pana Krzysztofa Koralewskiego, a także z zapisem z protokołu zawodów dokonanym przez sędziego głównego meczu Pana Marka Ćmikiewicza. Dokonano wnikliwej analizy zapisów wideo z przedmiotowego meczu. Na podstawie tych dokumentów i zapisów Zarząd PLK S.A. zdecydował, że nie wyciągnie konsekwencji dyscyplinarnych wobec zawodnika Asseco Prokom Qyntela Woodsa. Powodem jest brak jednoznacznych dowodów na to, że zawodnik gości działał z premedytacją, a jego działanie nosiło znamiona niesportowego.