To już koniec! Thunder w Finale Konferencji!

Dodano: 15 maja 2011 23:58
To już koniec! Thunder w Finale Konferencji!
Bartłomiej Berbeć, Informacja własna
Obraz własny

Z przykrością przychodzi mi to pisać, bo dobiegła końca najbardziej zacięta, a jednocześnie w pewnym sensie symboliczna seria drugiej rundy Playoffs. Tym bardziej mi przykro, ponieważ miałem okazję opisywać wszystkie jej spotkania.

Stało się. We właśnie zakończonym pojedynku Oklahoma City Thunder pokonali Memphis Grizzlies 105:90 i awansowali do Finału Konferencji.

Pierwsza połowa była rwana i nerwowa. Dużo dyskusji. Można było odnieść wrażenie, że jest jednym wielkim time-outem.  Decydująca okazała się niesamowita trzecia kwarta. Kevin Durant oraz James Harden szaleli w ofensywie, zwłaszcza ten drugi, trafiajac dwie kosmiczne trójki. Pierwsza z nich po pięknej "pompce" w ostatniej sekundzie akcji (wpadła równo z syreną), a druga w ostatniej akcji kwarty przy arcyagresywnej obronie. Rzuty te rozkręcały szalonych kibiców i zabijały wolę walki w Grizzlies. Niesamowicie walczył tej nocy Zach Randolph. Powinien mieć ksywę "Magnes", bo sprawia wrażenie, że piłki wpadają do jego dłoni w sposób cudowny, jakby je przyciągał. Ofensywne zbiórki w jego wykonaniu to poezja. Niestety, poza nim partnerzy w ataku prezentowali się niemrawo. To była w tym meczu bolączka Grizz - blada ofensywa, brak siły  ognia. Na porażkę złożyła się też na pewno obrona Thunder - Perkins, Ibaka i Collison robili świetną robotę. Bardzo mogą się podobać ich wysokie, agresywne wyjścia po piłkę na 6-7 metr. Rezerwowi Memphis natomiast się nie spisali - łącznie ledwie 12 punktów do ostatniej minuty. Sam Harden miał ich 17! Jedno z najlepszych spotkań w karierze zagrał Kevin Durant. W najważniejszym do tej pory z nich był porywającym graczem w ataku. Zdobył 39 punktów Do tego Russell Westbrook i jego triple-double - po 14 "oczek" i asyst, 10 zbiórek. Po raz ostatni dokonał tego w meczu numer siedem...Scottie Pippen w 1992 roku! Rywalem Thunder w Finale Konferencji Zachodniej będą Dallas Mavericks.   Więcej o meczu i całej serii w jutrzejszym artykule pod tytułem "Dlaczego wszyscy jesteśmy Niedźwiedziami Grizzlie?" z cyklu "Z dystansu".
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp