Ainge żałuje, że dał mu odejść
Danny Ainge jest jednym z najbardziej znanych oraz najbardziej medialnych generalnych managerów w NBA w ciągu kilku ostatnich lat.
Większość jego decyzji na tym stanowisku była świetna, ale niektóre pozostawiały wiele do życzenia.
Sam Danny Ainge żałuje pewnych ruchów kadrowych, których dokonał. Najbardziej tego, że pozwolił odejść Tony Allenowi. Przypomnijmy, w 2010 roku kończył się kontrakt tego zawodnika. Boston Celtics nie dali mu takiej oferty, jaką chciał, więc koszykarz przeniósł się do Memphis Grizzlies.
"Myślę, że powinienem powalczyć mocniej o Tony Allena. Próbowaliśmy skłonić go do podpisu, ale według naszych, dwuletnich warunków. Uważam, że mógłby nam pomóc. Ten kontrakt, który mu zaproponowaliśmy miał trwać dwa lata, ale wtedy Memphis okazali mu dużo zainteresowania i więcej gry...więc postanowił zmienić scenerię."
Teraz Allen jest ważną częścią rotacji Memphis i powalczy dziś w meczu numer 7.